Tekst piosenki
[Zwrotka 1: Otsochodzi]
Robię jak Margera Bam, na mnie Margiela Maison
Zgarnąłem combo w trzech, Ty z pierwszą literką zamulasz
Na mnie leży jak ulał skóra za parę koła i jej nie ruszę, bo tak mi ciepło
Oh, powiedz, po co Ci mój feat, wujek?
Wiemy, jak jest, tego nie pomalujesz
Za show nie ma pięciu zer, to podziękuję
Godzina kosztuje, bo czas jest bezcenny (Huh?)
Gadki z wami to nie na moje nerwy
Gram i spierdalam, nie lubię już backstage’y (—y)
Mówią na mnie: „Młody Jan” po dziadku
Zapalcie świeczkę mi na grobie za w kurwę hajsu i
[Refren: Otsochodzi, Smarki Smark]
Za ten rap (Rap), pójdę w piach, skurwysynu
To ten rap (To ten rap, uczy tych ludzi stylu)
Za ten rap (Za ten rap), strzelaj w nas skurwysyn—
(Po pierwsze satysfakcja, po setne dla kapusty)
Za ten rap (Za ten rap), pójdę w piach, skurwysynu
To ten rap (To ten rap, uczy tych ludzi stylu)
Za ten rap (Za ten rap), strzelaj w nas skurwysyn—
(Po pierwsze satysfakcja, po setne dla kapusty)
[Zwrotka 2: Otsochodzi]
Oh, mieszkam na przedmieściach Tarchomin (Yeah)
Uważaj, jak nie masz tu swoich (Tak, tak)
Masz opcję awaryjną:
Daj cały pitos nam, wyjdź (Bramą), wyjdź (Windą)
Szybko przyszło, to też łatwo pójdzie
Jak hajs na komunię, nic nie ma na później
(Kiedyś) Waliłem gruchę pod Annę Muchę
(Kiedyś) Chciałem se uzbierać na komputer
Kiedyś miałem dredy i paliłem dużo fu fu
Potem ściąłem dredy i paliłem ciągle fu fu
Oh, potem odrzuciłem fu fu i waliłem wódę
Mam trzydzieści lat, wciąż lubię te rzeczy głupie
[Refren: Otsochodzi, Smarki Smark]
Za ten rap (Za ten rap), pójdę w piach, skurwysynu
To ten rap (To ten rap, uczy tych ludzi stylu)
Za ten rap (Za ten rap), strzelaj w nas skurwysyn—
(Po pierwsze satysfakcja, po setne dla kapusty)
Za ten rap (Za ten rap), pójdę w piach, skurwysynu
To ten rap (To ten rap, uczy tych ludzi stylu)
Za ten rap (Za ten rap), strzelaj w nas skurwysyn—
(Po pierwsze satysfakcja, po setne dla kapusty)
[Outro: Smarki Smark]
(Po pierwsze satysfakcja, po setne dla kapusty)
(Po pierwsze satysfakcja, po setne dla kapusty)
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„za tten rap” to manifest na temat brutalnej ekonomii sztuki. Utwór analizuje paradoksalny związek między twórczym spełnieniem a finansowym przetrwaniem, ostatecznie dochodząc do ponurego, cynicznego wniosku: rap to droga, która prowadzi zarówno do nagrody pieniężnej, jak i przedwczesnej śmierci, jednak satysfakcja (nie pieniądze) jest jedyną rzeczą, która sprawia, że jest warta poświęcenia.
Powracający wers refrenu – „Po pierwsze satysfakcja, po setne dla kapusty” – stanowi filozoficzny kręgosłup całego utworu. Redefiniuje hierarchię wartości artysty: zysk finansowy nie jest głównym motorem napędowym, ale odległym, niemal nużącym dodatkiem, który wchodzi do równania dopiero wtedy, gdy twórcze ego zostanie nakarmione sto razy.
„za tten rap” to mowa pogrzebowa napisana przez człowieka, który wciąż żyje. Otsochodzi przygląda się swojej karierze – zabieganiu, stylowi, narkotykom, pieniądzom, wypaleniu – i przewiduje swój własny koniec. Nie romantyzuje momentu swojego końca, po prostu uznaje go za logiczny finał życia przeżytego na pełnych obrotach.
Utwór nie jest jednak nihilistyczny. Stawiając „satysfakcję” przed „kapustą”, ustanawia moralny kodeks: może umrzeć za ten rap, ale umrze robiąc to dobrze, zdobywając szacunek tych, którzy znają się na stylu i pozostawiając po sobie dziedzictwo, które przetrwa „pięć zer” na czeku.
„za tten rap” jest dojrzałą akceptacją losu rapera. Odrzuca naiwne marzenia o sławie dla samej sławy i czysto merkantylne dążenie do bogactwa. Zamiast tego przyjmuje surową, pozbawioną sentymentów prawdę: robisz to, bo masz to we krwi, dostajesz zapłatę, bo na nią zapracowałeś i robisz to dalej – nawet te głupie rzeczy – bo w wieku trzydziestu lat w końcu pogodziłeś się z tym, kim jesteś.











Komentarze (0)