
Tekst piosenki
[Intro]
Quack, quack
[Verse 1]
I’m chilling for an hour, smoking weed, watching Worldstar
Benz in the garage, probably got to drive your girl car
You ain’t a rapper if my homies never heard y’all
I just spit a punchline, smile then they bird call
Hit your sister in the face with a Nerf Ball
I’m dealing with some shit that really don’t concern y’all
Punch a fan if you get a fucking word wrong
I’m wavy, giving you some shit that you can surf on
Finding me a bitch I can swerve on
Frank Thomas homie, ’bout to put the hurt on
Your bitch a night light in bed, she turned on
Roll some weed, tell her burn one
[Hook]
Burn one, burn one, burn one, burn one
Burn one, burn one, burn one, burn one
[Verse 2]
Yea, I used to give a fuck about success
Now I just want to see Mila Kunis undress
Hope she down for buttsex, it will be a cum fest
Sorry that’s some shit I had to confess
Crazy-ass bitch doing 911 threats
Came in the game smoking Newport Hundreds
Now I’m at the top and the crown fit, gold on my outfit
Surrounded by this pussy, I’mma drown in it
Got that wet pack, bitch come and give me that
You know we want to know where them titties at
Got ’em gassed, they be asking what I’m cooking with
Have your little brother ask your moms where a pussy is?
Corruption, stunting at the function
Your girl pussy smell like Sour Cream & Onion
Pay attention, you’ll learn something
Roll that weed up, burn one
[Hook]
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
W tekście tego utworu Mac Miller opowiada o swoim życiu jako muzyka – popularnego i bogatego. Porównuje się do swoich fanów, którzy – w jego opinii – kierują się podwójnymi standardami. Swoich idoli traktują jak ideały, nadludzi, którzy nie mają prawa do popełniania błędów, sami zaś błądzą. Symbolem tego błądzenia jest tutaj mylenie słów piosenek ulubionych artystów.
Mac mówi o swoim podejściu do kobiet, o seksie, który uprawia i mocy, którą ma nad dziewczynami. I, oczywiście, o jednej ze swoich największych miłości, marihuanie. To ona zarówno napędza go do działania, jak i spowalnia, pozwala wypocząć. To ona daje mu seksualne nakręcenie, to ona pozwala wyczilować po seksie.
Miller nie boi się szczerości, podkreśla to, jak bardzo zmieniło się jego podejście do sławy. Niegdyś bardzo jej na niej zależało, chciał być najlepszy, najświeższy. Dzisiaj nie myśli o karierze, pragnie tylko dobrego seksu – najlepiej z Milą Kunis. Coś, co już zdobył przestało go interesować. Nie chce zaprzeczać swojemu człowieczeństwu, swojej naturze. Będzie grzeszyć – bo tacy są ludzie.















Komentarze (0)