Tekst piosenki
Sweet caress
Grazes my skin
It’s loveless
These hooks sink in
Behind an angel’s disguise
An insect preys
Mandibles cut like a knife
The reckoning
Forming clouds
Their shadow shrouds
Louder the tattered wings they sound
Descending down
Down they come
The swarm of locusts
Skies above
Converge to choke us
Feast of souls
Consume the harvest
Young and old
Suffer unto the locust
Surrender
These veins are bled
Devoured
Nothing sacred
Strings pull the marionettes
See how they dance
Upon the winds that beget
Our pestilence
Forming clouds
Their shadow shrouds
Louder the tattered wings they sound
Descending down
Down they come
The swarm of locusts
Skies above
Converge to choke us
Feast of souls
Consume the harvest
Young and old
Suffer unto the locust
Bleeding from my eyes
This plague is sent to erase us
Bleeding from inside
These vermin can’t infiltrate us
Faith appears and holds a candle
Hark the angels sing
Forming clouds
Their shadow shrouds
Louder the tattered wings they sound
Tear the veil
The lies derail
Purity ever will prevail
Trumpets sound
The shattered crown
Halos of truth now they surround
The charade comes down
Down they come
The swarm of locusts
Skies above
Converge to choke us
Feast of souls
Consume the harvest
Young and old
Suffer unto the locust
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Locust to utwór, w którym perkusista Phil Demmel i wokalista Rob Flynn – autorzy tekstu – za pomocą tytułowej „szarańczy” nakreślili metaforę osób, pojawiających się w życiu prawdopodobnie każdego człowieka. Czy to znajomy, przyjaciel czy sympatia, ktoś taki po prostu pojawia się i zaczyna osaczać swoją obecnością. Początkowo czarujący, usypia czujność, by ostatecznie, niczym żarłoczny owad, „spaść chmurą” z każdej strony i pożreć wszystko na swej drodze. Nie szczędzi nikogo ani niczego. Nie sposób również z nim walczyć. Tak jak stado szarańczy rzuca cień na ziemie, tak i człowiek będący ofiarą takiego „szkodnika w przebraniu anioła” nie dostrzega jego intencji. Często zatem nieświadomie, stopniowo zaczyna tracić wszystko co ma, oddając nawet „swoją duszę na pożarcie”.
Podobnie jak szarańcza, której stado przemieszcza się niesione przez wiatr, tak jej personifikacja wyszukuje swojej ofiary bezmyślnie i automatycznie – jest „marionetką na sznurku”. Zrobi wszystko co trzeba i nie ma znaczenia kim się „pożywi”. Kiedy skończy, rusza dalej. Jedyną obroną przed takim „szkodnikiem” jest zdemaskowanie. Nie będzie to łatwe, ale gdy tylko „zawoalowane kłamstwo” wyjdzie na jaw, gra dobiegnie końca.
Członkowie zespołu zdają się być dumni z użytej metafory. Podkreślają to w licznych wywiadach oraz na koncertach przed zagraniem utworu. Darzą ogromną pogardą taki typ ludzi i często informują o tym swoich słuchaczy.










Komentarze (0)