Tekst piosenki
[Zwrotka: Kaz Bałagane]
Ej, co się prujesz ogrze
To, że gruby nie znaczy, że wyglądasz groźnie
Dwie chihuahua’y masz i wąskie spodnie
Spójrz na siebie, dlatego obrzydziłeś mi Moncler
My autografy, a wy paragrafy
Nie mów o nas, że buraki – raczej ananasy
Pussy poppin’, z niej się leje jak z buraty
Bursztyn przyjechał i to kurwa nie z Juraty
Szukasz dziewicy – to śmieszy
Tu się nie da nie nie krzyżować tych mieczy
Spalił się zeszyt, no to nie ma już na zeszyt
Sram na te media, oślepłem od flashy
Uuu, Kazek to jest liga
Obsrana dupa, a złapałeś tylko hita
Kazek to jest liga, jeden hit w autobusiе tulisz się do kasownika
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Tekst piosenki rozpoczyna się od ironicznego spojrzenia na stereotypy dotyczące wyglądu zewnętrznego. Kaz Bałagane zwraca uwagę, że być grubym nie oznacza automatycznie wyglądania groźnie, a przy tym wspomina o swoich dwóch chihuahua’ach i noszeniu wąskich spodni. Artysta ironicznie zauważa, że krytykując jego wygląd, ktoś mógłby równie dobrze uznać, że zepsuł wygląd markowej odzieży Moncler.
W kolejnej części tekstu Kaz Bałagane porównuje swoją popularność do zbierania autografów, podczas gdy inni, prawdopodobnie krytykujący, zasługują jedynie na paragrafy (negatywne oceny). Artysta odrzuca krytykę, określając ją jako mówienie o nim jako o „buraku”, sugerując jednocześnie, że są bardziej jak „ananas” – czyli czegoś wyjątkowego i oryginalnego. Wprowadza również element seksualny, opisując sytuację, w której pewna kobieta wykonuje taniec erotyczny (pussy poppin’), a jej zachowanie przypomina mu tryskanie soku z buraka.











Komentarze (0)