
Tekst piosenki
To był maj
Pachniała Saska Kępa
Szalonym zielonym bzem
To był maj
Gotowa była ta sukienka
I noc się stawała dniem
Już zapisani byliśmy w urzędzie
Białe koszule na sznurze schły
Nie wiedziałam
Co ze mną będzie
Gdy tamtą dziewczynę
Pod rękę ujrzałam z nim
Małgośka mówią mi
On nie wart jednej łzy
On nie jest wart jednej łzy
Małgośka kochaj nas, na smutki przyjdzie czas
Zaśpiewaj raz, zatańcz raz
Małgośka tańcz i pij
A z niego sobie kpij, a z niego kpij sobie kpij
Jak wróci powiedz nie, niech idzie tam gdzie chce
Hej głupia ty, głupia ty
Głupia ty
Jesień już
Już palą chwasty w sadach
I pachnie zielony dym
Jesień już
Gdy zajrzę do sąsiada
Pytają mnie czy jestem z kim
Widziałam biały ślub
Idą święta
Nie słyszałam z daleka słów
Może rosną
Im już pisklęta
A suknia tej młodej
Uszyta jest z moich snów
Małgośka mówią mi
On nie wart jednej łzy
Oj głupia ty, głupia ty
Małgośka wróżą z kart, on nie jest grosza wart
A weź go czart, weź go czart
Małgośka tańcz i pij
A z niego sobie kpij
Jak wróci powiedz nie, niech zginie gdzieś na dnie
Ej głupia ty, głupia ty
Głupia ty
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Wydana 2 lipca 2025 roku „Małgośka” w wykonaniu Maryli Rodowicz i Lanberry, to remiks przeboju Rodowicz z 1973 roku, który rok później został wydany w ramach albumu LP „Rok „. Odświeżona wersja utworu znajdzie się na zapowiadanym albumie „Niech żyje bal” Maryli Rodowicz, który będzie składał się z remiksów jej najpopularniejszych piosenek, wykonywanych w duetach z najpopularniejszymi artystami polskiej sceny muzycznej.
„Małgośka” to słodko-gorzka piosenka o złamanym sercu, zdradzie i samorealizacji. Tekst opowiada historię kobiety, tytułowej Małgośki, którą kochanek zostawił dla innej kobiety. Piosenka kontrastuje początkową radość oczekiwania i przygotowania do ślubu, z druzgocącym rozczarowaniem porzucenia, ostatecznie namawiając Małgośkę do pójścia dalej i odzyskania wewnętrznej siły. „Małgośka” to piosenka o kradzieży marzeń i odzyskaniu poczucia własnej wartości.
Choć zaczyna się od czułej nostalgii, ewoluuje w zaciekły hymn samowyzwolenia. Powtarzane słów „głupia ty” jest zarówno obelgą, jak i sygnałem ostrzegawczym — Małgośka zostaje wezwana do zaprzestania bycia ofiarą i rozpoczęcia życia w pełni, bez oglądania się za siebie. Narratorka przyznaje się do bólu zdrady, ale odmawia pozwolenia, aby ją definiował. Zamiast płakać, kazano jej tańczyć, pić i śmiać się z mężczyzny, który ją skrzywdził, to buntowniczy, niemal punkowy sposób odrzucenia smutku.












Komentarze (0)