
Tekst piosenki
Stoję na balkonie, mam zardzewiałe dłonie, kochanie
Podarowałaś mi cenne wrześniowe dni
Te, gdy nie chce się być, te, gdy nie chce się być
Mów ciszej, a najlepiej nie mów nic
Pamiętaj, co, pamiętaj, co obiecałaś mi, kochanie
Pamiętaj, co, pamiętaj, co obiecałaś mi, kochanie
Słaby ten koniec, masz brudne, zimne dłonie, kochanie
21 dni, zły fason i wstyd
Głośno zamknięte drzwi, mocno zamknięte drzwi
Nic nie mów, najlepiej nie mów nic
Pamiętaj, co, pamiętaj, co obiecałaś mi, kochanie
Pamiętaj, co, pamiętaj, co obiecałaś mi, kochanie
Pamiętaj, co, pamiętaj, co obiecałaś mi, kochanie
Pamiętaj, co, pamiętaj, co obiecałaś mi, kochanie
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Piosenka będąca opowieścią o nieudanym związku, zerwanych obietnicach, które dziewczyna złożyła bohaterowi piosenki. Wokalista prosi ją aby te przypomniała sobie co mu mówiła, co przysięgała. I zrobiła rachunek sumienia. Najpewniej mowa o obietnicach miłości, wspólnego życia.
Początek tekstu jest pełen nadziei i szczęścia. Wokalista zwraca się tutaj do ukochanej, dzięki której chce mu się żyć, która dała mu radość i siłę do walki z kolejnymi przeciwnościami. Nawet jesienny wrzesień nie jest mu straszny przy jej boku. Wszystko zapowiada się dobrze, miłość kwitnie.
Wszystko jednak zmienia się diametralnie w drugiej zwrotce utworu. Nagle okazuje się, że ukochana zostawiła narratora, że złamała dane mu słowo i nie pamięta tego, co mówiła na początku. Ich miłość skończyła się szybciej, niż mężczyzna tego chciał. Teraz został sam, skrzywdzony i rozżalony jej zachowaniem. Wszystko co zostało to „zimne dłonie” będące symbolem samotności – nie ma nikogo, kto mógłby je ogrzać ciepłem swojego ciała.











Komentarze (0)