Tekst piosenki
[Chorus]
Can’t break when magnetised
Too late to kill the Hyde
So tease me, don’t satisfy
Don’t satisfy
The sickness in you and I
[Refrain]
Sick
Sick
Sick
[Verse 1]
Smell with sharpened teeth
Outlaws in our sleep
Trespass, feel the heat, heat
Whispers of deceit
Oaths we cannot keep
Twice the words we read
[Pre-Chorus]
Move in the dark
We move in the dark, blindly
Free, free, free
I’m craving your touch
I’m craving your touch
Will save me
[Chorus]
Can’t break when magnetised
Too late to kill the Hyde
So tease me, don’t satisfy
Don’t satisfy
The sickness in you and I
[Verse 2]
Constellations crash
Sky has sold us out
Shadows standing trial, trial
Kiss inside a rest
Silence cracks my test
Haunted by your breath
[Pre-Chorus]
Move in the dark
We move in the dark, blindly
Free, free, free
I’m craving your touch
I’m craving your touch
Will save me
[Chorus]
Can’t break when magnetised
Too late to kill the Hyde
So tease me, don’t satisfy
Don’t satisfy
The sickness in you and I
[Refrain]
Sick
Sick
Sick
Can’t sleep, feel, feel
[Pre-Chorus]
Move in the dark
We move in the dark, like we’re
Free, free, free
I’m craving your touch
I’m craving your touch
Will save me
[Outro]
(I, I, I)
I can’t stop feeling pure (Satisfy)
Sick!
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Piosenka „The Sickness In You & I” to zejście w samo serce związku, w którym chodzi nie tyle o miłość, co o wzajemną konsumpcję. Narrator nie jest ofiarą, jest świadomym uczestnikiem własnego zniszczenia. Zrozumiał, że druga osoba jest dla niego zła, że związek go zatruwa, a jednak nie może przełamać magnetycznego przyciągania, ponieważ choroba stała się jego jedynym źródłem tożsamości.
Metafora Hyde’a jest kluczowa: ten związek uwolnił najciemniejsze „ja” narratora, od którego jest on teraz uzależniony. Odejście z relacji oznaczałoby zabicie tego „ja”, a on nie jest na to gotowy. Dlatego kontynuuje, poruszając się po omacku w ciemności, pragnąc dotyku, o którym wie, że go nie uratuje, ale i tak go potrzebuje.
Utwór sugeruje, że niektóre więzi są tak głęboko splątane, że wykraczają poza kategorie „dobra” i „zła”. Są po prostu nieuniknione – choroba, która stała się jedynym domem, jaki zna narrator. A w tej chorobie kryje się dziwna, przewrotna czystość całkowitego poddania się, rezygnacji z walki i akceptacji, że jedyne, co czujesz, to sama gorączka.
Album wziął swój tytuł od niewyjaśnionego sygnału radiowego „Wow!” z 1977 roku, który od dawna łączony jest z teoriami o możliwości istnienia życia pozaziemskiego. To odniesienie zdaje się kształtować kierunek nowego projektu studyjnego Muse.
Matt Bellamy wyjaśniał: „Ostatnie dwa albumy były prawdopodobnie trudniejsze, bo starałem się nie powtarzać i ciągle próbować nowych rzeczy. Ale ten album był o wiele łatwiejszy, bo miałem naprawdę ciekawe, nietypowe doświadczenia życiowe, trudności, z którymi musiałam się uporać, a muzyka znów stała się dla mnie wybawieniem, czymś, co musiałem robić, czymś, co było emocjonalnym katharsis, rozumiesz”.
„Ten album przypomina mi czasy, kiedy po raz pierwszy tworzyłem muzykę, będąc bardzo młodym, kiedy muzyka była czymś, co musiałem robić, żeby wyrazić siebie, bo miałem tak wiele emocji i tyle rzeczy do zrobienia. Więc kiedy masz naprawdę nietypowe doświadczenia życiowe lub trudności, wydaje się to oczywiste, ale minęło trochę czasu, odkąd tego doświadczyłem… tworzenie muzyki znów stało się łatwe. Miałem mnóstwo piosenek, mnóstwo pomysłów, które pojawiały się bardzo szybko”.
„[…] Inspiracja jest nieprzewidywalna, wiesz, i nagle coś mnie olśniło i wszystko stało się dla mnie jasne; to było też ponowne oswojenie się z nieznanym. Niektóre z ostatnich albumów poruszały codzienne tematy, takie jak polityka czy podobne, podczas gdy ten album brzmiał raczej w stylu: 'Nie wiem już, jaka będzie moja przyszłość, nie wiem już, jak będzie wyglądało moje życie, szukam odpowiedzi, szukam odpowiedzi”.
„Mam wrażenie, że motywem przewodnim albumu jest coś, co tkwi w każdym z nas i co pragnie odnaleźć siłę wyższą. Dla niektórych jest to Bóg, dla innych obca inteligencja, dla innych sztuczna inteligencja czy cokolwiek innego; ale to, co w nas tkwi, co pragnie odnaleźć siłę wyższą, znaleźć odpowiedzi, to właściwie motyw przewodni albumu. […] Jeśli chodzi o pisanie piosenek, powiedziałbym, że to był dla mnie jeden z najłatwiejszych albumów, wszystkie teksty, wszystkie ogólne pomysły przyszły naturalnie, bardzo szybko. […]”.















Komentarze (0)