
Tekst piosenki
[Intro]
[?] 初め
一、二、三
一、二、三
一、二、三
He, he, he…
[Intro pt. II]
O Jamaica man, rastaman
Babilon ziom, Marijuana
I luv ya people, I luv ya
I luv ya kickboxing, I luv ya capoeira
I luv ya karate, I luv ya Polska
I luv ya Gołota, I luv ya Michalczewski
I luv ya people, I luv ya everybody
[Zwrotka 1]
Lato znów się zbliża
Ciepłe noce i gorące dni
Nocne życie się zaczyna
I ten Roman coś się zbliża
Syczy ci nad uchem
Leżysz cały wieczór zły
Jego lot cię bardzo męczy
Swą muzyką cię zadręczy
[Refren 1]
To komar
Nadlatuje
Swoją trąbką
Atakuje
Złap komara
Złap za trąbkę
Machnij ręką
Kopnij w głowę
[Zwrotka 2]
Złap komara za skrzydełko
Albo uderz go butelką
Jak mu poprzestawiać w głowie
Będzie spał spokojnie sobie
[Refren 2]
To komar
Władysław
Nadlatuje
Swoją trąbką
Atakuje
Złap komara
Władysława
Złap za trąbkę
Machnij ręką
Kopnij w głowę
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„Komar”, jak zresztą większość kawałków Spawaczy, nie ma zbyt wiele sensu sam w sobie. Posiada jednak ten specyficzny, wulgarno-absurdalny urok, za który tysiące fanów kocha tę ekipę. Mamy tutaj po prostu utwór o tym, jak irytującymi stworzeniami są komary. Inną kwestią jest tutaj intro, które kompletnie nie pasuje do całej reszty, najpierw dając nam małą dawkę japońskiego, a potem angielskiego i całkowicie nie nawiązując przy tym do reszty numeru.
Zresztą nawet gdy wchodzi nasz rodzimy język, ciężko tu o jakieś głębsze rozkminy – jedyne, czym jesteśmy uraczeni to stwierdzenie, że komary są denerwujące. Te „Romany” i „Władysławy” żyją tylko po to, by nas atakować i uprzykrzać nam życie, powinniśmy więc bezwzględnie je tępić. To, że sugeruje się nam tutaj łapanie je za bądź co bądź malutkie trąbki i kopanie je w głowy możemy traktować jak dodatkowe wyzwanie.













Komentarze (0)