
Tekst piosenki
[Verse 1]
Oh, well, who was I?
Who was I to watch you wilt?
You ain’t gotta tell me what it means
Trace the outlines of your dreams
You’ll always be a flower on my skin
And the pain that I am in
Mm, it’s all the same
The losing touch, the waiting game
Across that county line
I promised to be there this time
Alright?
[Chorus]
You were a work of art
That’s the hardest part
Howlin’ like dogs in the light of the moon
Holdin’ our breath after 1:32
You asked me why I wasn’t sayin’ a word
I’m naming the stars in the sky after you
I was a work of art
That’s the hardest part
[Bridge]
To spiral out, to try and float
To see a friend, to see a ghost
Bitter-brained, always drunk
Rail-thin, Zoloft
Subtle changе, shorter days
Dead, dead wеight
Your life, your dreams
Your mind, your needs
My needs
And your needs
And my needs
[Outro]
I spiral out, try and float
You see a friend, see a ghost
To see a ghost, to see a ghost
To see a ghost
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Tekst piosenki opowiada o zakończonej relacji między dwiema osobami i ich emocjach związanych z tym rozstaniem. Jest to introspekcyjna refleksja autora na temat tego, kim był wobec drugiej osoby, jak i kim była druga osoba dla niego.
W pierwszym wersecie autor zastanawia się, kim był dla drugiej osoby. Czuje żal, że musiał być świadkiem jej zamartwiania się. Podkreśla, że nie musi mu tłumaczyć, co to dla niej znaczy, ponieważ jest w stanie wyczuć kontury jej marzeń. Widzi ją jako kwiat na swojej skórze, który sprawia, że odczuwa ból. Bez względu na to, czy utracił kontakt z nią czy czekał na nią, całe to doświadczenie jest dla niego takie samo.
W refrenie autor opisuje drugą osobę jako dzieło sztuki, której utracenie jest najtrudniejsze. Porównuje ich do wilczących wyjących w blasku księżyca, co może symbolizować ich wspólne emocje i ból po rozstaniu. Po przepłynięciu wspólnych chwil, autor zaczyna w milczeniu nazywać gwiazdy na niebie imieniem drugiej osoby. Sam siebie również widzi jako dzieło sztuki, co jest najtrudniejszą częścią całej sytuacji.













Komentarze (0)