
Tekst piosenki
[Intro]
Oh
[Zwrotka 1]
Nie chcę im dawać standardowego gówna, przemysł wydaje się prosty w chuj
Pomyśl nad muzyką, nie nad zdjęciami, bo szczerze, to wbijam w te posty chuj
Tak między nami, wiem, kto wam opłacał faktury za większe liczby, które wam boostują cyfry
Szczerze? To byłoby wstyd mi w chuj (Oh)
Młody Jano, gdzie nie pojedziemy: Berlin, Londyn, Paryż — zbijam pionę z fanem (Oh)
Gianni Versace na osiedlu, materiały mamy same przejebane (Oh)
I do tego ładnie spakowane (Oh), nagrywam to dla ziomali i dla ulic
Na blokach nie ma miłości, jedyne, co chcemy, to tylko flotę przytulić
[Refren]
Wow (Yeah)
Ciągle na linii, w drodze po millie, tak od lat
Przyjdzie czas — odpocznę, póki co nie pamiętam dat
Nawet jak ten świat nas wini, niе chcę stracić żadnej chwili
Bloki pracują na wynik (Oo-ej)
Wow, cią-cią-ciągle na linii, w drodzе po millie, tak od lat
Przyjdzie czas — odpocznę, póki co nie pamiętam dat
Nawet jak ten świat nas wini, nie chcę stracić żadnej chwili (Oh)
Przed nami kolejny milion
[Zwrotka 2]
Uh, nawet jak, nawet jakbym się dowiedział, że jutro będzie koniec
Uh, wtedy ja, wtedy ja powiem: „Spoko, kotek, wszystko załatwione” (Oh)
Nasze rodziny są wykarmione (Oh), kolejne pokolenie wykarmione
Czy czuję dumę? Kurwa, czuję dumę, bo to wszystko było nierealne trochę
Ale teraz? (Oh) Wszy-wszystko ustawiam pod siebie i serio, już chuj mnie obchodzi afera
Uh, strzał, gleba — ekipa na życie szmal zbiera
Sto jeden procenta na mastera
Chciałeś mnie tu? No to masz teraz (Uh, huh)
Mastera, znowu nam kręci się, nie ma tych pionów w grze
[Refren]
Wow (Yeah)
Ciągle na linii, w drodze po millie, tak od lat
Przyjdzie czas — odpocznę, póki co nie pamiętam dat
Nawet jak ten świat nas wini, nie chcę stracić żadnej chwili
Bloki pracują na wynik (Oo-ej)
Wow, cią-cią-ciągle na linii, w drodze po millie, tak od lat
Przyjdzie czas — odpocznę, póki co nie pamiętam dat
Nawet jak ten świat nas wini, nie chcę stracić żadnej chwili (Oh)
Przed nami kolejny milion
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Tekst tej piosenki to manifest niezależności i sukcesu osiągniętego mimo braku wsparcia systemu czy przemysłu muzycznego. Autor krytykuje branżę za powierzchowność i fałsz – za skupianie się na wizerunku, liczbach i marketingu zamiast na autentycznej muzyce. W przeciwieństwie do tego, sam stawia na prawdę i szczerość wobec swojej ekipy i ulicy. Podkreśla, że jego droga była trudna, ale dzięki determinacji i lojalności wobec swoich ludzi udało mu się zdobyć szacunek i pieniądze. W tle słychać dumę z własnych korzeni – osiedla, które go ukształtowało, i ludzi, z którymi przeszedł drogę od zera do sukcesu.
Refren niesie motyw ciągłej pracy i poświęcenia. „Ciągle na linii, w drodze po millie” to metafora nieustannego dążenia do celu – pieniędzy, stabilności i spełnienia – mimo zmęczenia i braku wytchnienia. Artysta żyje szybko, ale świadomie; wie, że przyjdzie czas na odpoczynek, lecz teraz liczy się działanie i momentum. W drugiej zwrotce wybrzmiewa też poczucie odpowiedzialności – nie tylko za siebie, ale za bliskich i przyszłe pokolenia. To utwór o ambicji, dumie i wytrwałości – o tym, że nawet z bloków można dojść do poziomu, o którym kiedyś się tylko marzyło.












Komentarze (0)