
Tekst piosenki
[Zwrotka 1]
Jesteśmy dla siebie stworzeni jak kawa i Camel
Wpatrzony w ciebie jak w Netflix, z dala od kamer
Znowu upadam na deski jak miłosny fighter
I nie ma w tym grama groteski, mówi prawdziwy facet
Lubię jak sama masz bekę z tych miękkich raperów na trapach
Bo byłaś, gdy wbiłem na scenę i zanim zaczęło to latać
I czujesz, że obok masz typa co dźwiga to wszystko na barkach
Co nie daje ściemy na trackach, jak produkowana atrapa
Chwilę przy tobie to peeling, zmywają stres
Chwilę przy tobie to peeling, jak po suszy deszcz
Z szarego betonu w tropiki zabrałaś mnie
Znów zabrałaś mnie, jejejeje
[Refren]
Bo nasza miłość dojrzewała na tych klatkach
Te chwile z tobą mnie jarają tak jak trawka
Czasem uczucie niszczy znowu nas jak wandal
Nawet we śnie, we śnie
A nasza miłość dojrzewała na tych klatkach
Te chwile z tobą mnie jarają tak jak trawka
Inni skreślili się na swoich życia kartach
Ale my nie, my nie
[Zwrotka 2]
Nie żadne Prosecco z truskawką, to nie jest nasza historia
Życie bywa jak bez okien balkon, a szczęście jak trójka w totka
To prawdziwe życie na co dzień, nietania nowela miłosna
Gotowy scenariusz na coach’a, klasyk osiedlowa Tosca
Wspieranie siebie w szukaniu sensu, setki wyrzeczeń i zwątpień
Gdy na moim ramieniu zapach twych perfum, mogę zasypiać spokojnie
Płynę sam przez bagno stresu, bez armii, żołnierz na froncie
Wciąga mnie znów bagno stresu, jak pierwsze spotkanie przed blokiem
Miłości chuligan, twój wierny psychofan
Do walki gotów znów, dla ciebie już o świcie
Miłości chuligan, twój wierny psychofan
Za ciebie gotów wciąż oddać życie
[Refren]
Bo nasza miłość dojrzewała na tych klatkach
Te chwile z tobą mnie jarają tak jak trawka
Czasem uczucie niszczy znowu nas jak wandal
Nawet we śnie, we śnie
A nasza miłość dojrzewała na tych klatkach
Te chwile z tobą mnie jarają tak jak trawka
Inni skreślili się na swoich życia kartach
Ale my nie, my nie
[Bridge]
Dachy, bloki, klatki – dobrze znamy to
Ławki, murki, parki – naszej miłości tło
Dachy, bloki, klatki – dobrze znamy to
Ławki, murki, parki – naszej miłości tło
[Refren]
Bo nasza miłość dojrzewała na tych klatkach
Te chwile z tobą mnie jarają tak jak trawka
Czasem uczucie niszczy znowu nas jak wandal
Nawet we śnie, we śnie
A nasza miłość dojrzewała na tych klatkach
Te chwile z tobą mnie jarają tak jak trawka
Inni skreślili się na swoich życia kartach
Ale my nie, my nie
[Outro]
Chwilę przy tobie to peeling, zmywają stres
Chwilę przy tobie to peeling, zmywają stres
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Paluch zwraca się tutaj do swojej partnerki, pokazując nam że nieważne skąd się wywodzimy i kim jesteśmy, wszyscy potrafimy naprawdę kochać. To miłosne wyznanie człowieka wychowanego przez blokowiska, faceta niekoniecznie dobrze czującego się w romantycznych klimatach, nie będącego fanem wzniosłych opisów niesamowitości uczuć. To, co łączy go z jego ukochaną jest dokładnie takie samo jak reszta jego życia – trzyma się twardo ziemi, jest trwałe i mocne, zbudowane na solidnych posadach, bez zbędnych ceregieli.
Autor za pomocą odniesień do zwykłego, ulicznego życia rysuje przed nami wizję miłości znacznie bardziej szczerej i wartościowej, niż gdybyśmy słuchali jakiegoś niewydarzonego romantyka. To co jest tu opisywane to prawdziwa, silna więź między dwojgiem ludzi, poczucie że są dla siebie wszystkim, że mogą na siebie liczyć w szczęściu jak i w smutku, na dobre i na złe. Przy tej kobiecie Łukasz czuje się lepszym człowiekiem, chce się dla niej poświęcać, pilnować tego, by lepiej się jej żyło, by być dla niej wsparciem i opoką. Tak samo czuje się przy niej, zrozumiany i akceptowany, chce więc oddać to wszystko z nawiązką, dzień po dniu, bez przerwy, be żadnych wątpliwości.













Komentarze (0)