
Tekst piosenki
Znowu uzupełniam braki, bo w lodówce pusto
Nie patrzę na cenę, tylko mordo kup to
Wyhodowałeś bebech, a miała być klasa
Jak pierdolony tucznik, stoisz w osiedlowych klatkach
Pochodzenie, płyta z głębokiego PRL-u
A zmieniłem swoje życie, suko, na przeciwny biegun
Non stop praca, nad sobą i dla siana
Wyższy standard, rodzina utrzymana
Może dzieliłeś blok ze mną, może kurwa ławkę
Ale cała twoja gadka jak z Facebooka komentarze
Wiele wspólnych cech, ale najważniejszy szczegół
Ty masz zakuty łeb, ja jestem z wolnego wybiegu
Z wolnego wybiegu, choć wychowani w klatkach
Kiedyś na osiedlu, dzisiaj na okładkach
Dumna jest dzielnica, dumny ojciec, matka
Wrogów boli cipa, bo to czysta prawda
Z wolnego wybiegu, choć wychowani w klatkach
Kiedyś na osiedlu, dzisiaj na okładkach
Dumna jest dzielnica, dumny ojciec, matka
Wrogów boli cipa, bo to czysta prawda
Mają pogryzione ręce ci, co chcieli mi założyć smycz
Z wolnego wybiegu, ale to nie Fashion Week
Aromatyczny buch drapie moje gardło
Ty nie czaisz nic, jakby zwiesił ci się kampton
Walczę sam ze sobą, jak jebany Duplantis
Krew miksuję z Hennessy, tak lubię pisać farsy
Po drugiej stronie rzeki, nie masz wstępu do tej barki
Nie wzbudzasz zaufania, jak z wielką stopą Tajki
Mam kolekcję Rolexów, a ciągle wyprzedzam czasy
Wyciskam wszystko z życia, a nie cytryny z maszyn
Wyglądasz mi na psa, jedyne, co ruchasz to noga
Mówisz o grubych ruchach, w tych podrobionych logach
Z wolnego wybiegu, choć wychowani w klatkach
Kiedyś na osiedlu, dzisiaj na okładkach
Dumna jest dzielnica, dumny ojciec, matka
Wrogów boli cipa, bo to czysta prawda
Z wolnego wybiegu, choć wychowani w klatkach
Kiedyś na osiedlu, dzisiaj na okładkach
Dumna jest dzielnica, dumny ojciec, matka
Wrogów boli cipa, bo to czysta prawda
Trzy dychy plus, ale mieszka u mamusi
Na bezrobociu, w sieci jebie kapusi
Z wolnego wybiegu, tylko jajko być musi
Jebana pussy, jebana pussy
Trzy dychy plus, ale mieszka u mamusi
Na bezrobociu, w sieci jebie kapusi
Z wolnego wybiegu, tylko jajko być musi
Jebana pussy, jebana pussy
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Ten utwór to mocny, bezpośredni manifest samodzielności i osobistego rozwoju, opowiedziany przez kontrast między „wychowanymi w klatkach” a tymi „z wolnego wybiegu”. Podmiot liryczny pokazuje, że niezależnie od środowiska i wspólnej przeszłości, jego wybory, praca nad sobą i osiągnięcia wyróżniają go na tle tych, którzy pozostali w mentalnych lub fizycznych ograniczeniach.
Refren podkreśla dumę z pochodzenia i z własnych dokonań – z osiedla na okładki – jednocześnie odcinając się od ludzi, którzy nie podzielają jego wartości. Obrazy „zakutego łba”, „smoczych rzek” czy „podrobionych logów” obrazują brak autentyczności i mentalne ograniczenia w kontrze do osobistej wolności i samodzielności narratora.
Całość to połączenie ulicznej szczerości z manifestem samorozwoju: codzienna praca nad sobą, duma z pochodzenia, wytrwałość i niezależność definiują tu „życie z wolnego wybiegu”, a krytyka „klatkowych” postaw tworzy wyraźną granicę między prawdziwą siłą a pozornym życiem.











Komentarze (0)