
Tekst piosenki
Na mszę dzwony zagrzmiały dostojnie
Chłopcy idą na wojnę
Maszerują wystraszone łyse pały
Chłopcy idą na wojnę
Pchają puste brzuchy panny dorodne
Chłopcy idą na wojnę
Czyszczą ordery tłuste generały
Chłopcy idą na wojnę
Jeszcze się nie zgadza
Obecności lista
Chociaż już czai się ten
Niedobry sen
Całuje nas las tulą okopy
Chłopcy piszą listy z wojny
Głód jest wszędzie i śmierć po trzykroć
Chłopcy piszą listy z wojny
Ptaki nam śpiewają brzydko
Chłopcy piszą listy z wojny
Śni nam się pięknych panien wilgoć
Chłopcy piszą listy z wojny
Ten list to znak
Że jeszcze jesteś
Słowa czołgają się cicho
Chłopiec pisze szeptem
W mieście dzisiaj dzień zwycięstwa
W mieście noc szaleństwa
Defilują tłuste generały
Panny topią się w rumieńcach
Orkiestra marsza gra na rynku
Biją dzwony w kościołach
Nie ma tylko naszych chłopców
Urosły na nich zioła
Ich imiona z grobów
Deszcz pozmywał
Deszcz zły handlarz
Obłęd się nazywa
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Już sam tytuł wskazuje na silnie antywojenny przekaz, który Grabarz, w charakterystyczny dla siebie sposób, ubiera w ironiczne, gorzkie słowa.
Wokalista opisuje młodych rekrutów, „wystraszone łyse pały”, którzy pod okiem „tłustych generałów” ruszają bronić ojczyzny. Na linii frontu nie czekają jednak chwała i bohaterskie czyny, ale „głód” i „śmierć po trzykroć”. Pozostaje tylko wspominać pozostawione w domu kobiety („śni nam się pięknych panien wilgoć”) i pisać listy, stanowiące dla rodziny jedyny dowód, że ich autorzy pozostają jeszcze przy życiu.
Kiedy zwycięska armia w chwale wróci z frontu, beneficjentami tej wiktorii nie będą wcale „chłopcy”, ale „tłuste generały”, świecące orderami na defiladach. Dla tych pierwszych pozostanie tylko zaniedbana mogiła i zioła rosnące na ich grobach. Kiedy oficerowie odbierać będą kolejne medale, nikt nie wspomni poległych – z czasem nawet ich imiona zostaną zmyte z grobów przez deszcz.













Komentarze (0)