
Tekst piosenki
[Zwrotka]
Gdy o gorącej wodzie Banks mi nuci na dobranoc
A moje usta mówią „Cześć” tylko chłodnym kranom
Gdy w kolejnej zegarowej turze 3:05
Myślę o tym – byłbym dłużej niż do 3005
Chociaż nie zaśpiewam o tym jak Gambino, bywa
Mimo że dziecinny czasem tak jak jego ksywa
Sprawiedliwość? Proste, żeby zrównać wagi szalki
Daj mi słońce, a dla równowagi lód do szklanki
Chcę się bawić cały czas, cały, cały czas
Każdy papier ogień trawi, zatem trzeba palić hajs
Biegnę po moje bez stresu, nie mam do stracenia nic
Klucz otwiera drogę do sukcesu, ja głodny jak wilk
Ale martwi mnie po spojrzeniu w oczy licznikom
Że na mecie przyporządkowani kamiennym znacznikom
Wszyscy są. Może spłonę za coś?; roast in piece
Ale skill jak Fenix, więc niestraszne mi nic
Może dam wchłonąć się koszmarom, się zatopię w nich
Ale skill jak Charon, więc niestraszne mi nic
Innych słowa nieudane, nieudolne; para-fraza
Moim mówię „Guys, we flawless” – taka parafraza
Piękne słowa przez spektrum przepuścić; Florence, piękna sprawa
Ale nie wszystkie – co mam w sercu, to jest moja sprawa
Podczas insomnii w głowie plącze się 'non omnis moriar’
Ktoś nieistotny powie „Dobrze, lecz co to za gloria?”
[Refren] [x2]
Mogą mówić w kółko mi „To bez znaczenia”
Ale na szczęście dzisiaj dla mnie jest to bez znaczenia
Bo dobrze wiem, że mam tu swoje do zaznaczenia
W kółko zakreślam cele, w kółko aż do spełnienia











Komentarze (0)