
Tekst piosenki
[Refren]
Spijam to z niej jak colę, dzwonią to nie odbiorę
Wyłączam Motorolę, zobaczymy się wieczorem
Spijam to z niej jak colę, dzwonią to nie odbiorę
Wyłączam Motorolę, zobaczymy się wieczorem
[Zwrotka 1]
Ah, daj mi bit – dam ci banger
Poleci to w klubie, na domówie, na imprezce
Ah, daj mi kwit, daj mi pensję
Polej mi to w kubek, a ja mówię – daj mi więcej
Ah, taki szczyl z takim wejściem
Kolejny coś pluje mi nad uchem, daj mi przejść ej
Ah, jaki styl, jaki freshmen, to nie my to ludzie robią w tłumie tu najwięcej
Łapie mnie za bluzę ziomal, w łapie widzę w sumie fona
Mówi, że się pruje ona żeby się na górę schować
Zwijamy w bibułę towar, otwieramy furę, browar
Mamy swoją grupę, ona szepcze mi nad uchem słowa
Czy wiem jak smakuje cola i czy w sumie lubię oral
I czy jak zakurzę lola to zwijamy się stąd
Muszę ją tu w sumie olać i ją skonsumuje ziomal
A ja się usunę spotkać się ze swoją królewną
[Bridge]
Ruszasz się jak w pornolach, smakujesz jak coca-cola
Ruszasz się jak w pornolach, smakujesz jak coca-cola
Ruszasz się jak w pornolach, smakujesz jak coca-cola
Ruszasz się jak w pornolach, smakujesz jak coca-cola
Ruszasz się jak w pornolach, smakujesz jak coca-cola
Ruszasz się jak w pornolach, smakujesz jak coca-cola
Ruszasz się jak w pornolach, smakujesz jak coca-cola
Ruszasz się jak w pornolach, smakujesz jak coca-cola
[Zwrotka 2]
Mówi mi, że dobrze tańczę, ja jej mówię, że też fajnie
Ona mówi: „no to fajnie”, chodzi na melanże
Pali sobie czyjąś fajkę, pije fazowe koktajle
Ja tak się nie bawię, tak nie bawi się mój hypeman
Trochę inny tutaj mam cel, zarabiamy kaskę
Kiedy pytasz kiedy after, zawsze ci podają adres
Ja z reguły bujam się tylko ze swą ekipą
Nie, nie piję wódy, czasem łychę, rzadziej wino
Chcesz nagrywać filmy ale ja nie Tarantino
Moja niunia to Martini, a ty nawet nie Totino
Nie mam nawet siły nagrać sobie z tobą vloga
Moja, moja droga, hotel zamawiam szamę na wynos
Jutro rano czeka nas jeszcze daleka droga
Serio było, było, było, było bardzo miło!
[Refren]
Spijam to z niej jak colę, dzwonią to nie odbiorę
Wyłączam Motorolę, zobaczymy się wieczorem
Spijam to z niej jak colę, dzwonią to nie odbiorę
Wyłączam Motorolę, zobaczymy się wieczorem
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
PlanBe pokazuje nam tutaj, że stara się nie ulegać pokusom, jakie stawia na jego drodze los. Jako popularny raper autor na każdym kroku napotyka okazje do tego, by korzystać z przywilejów sławy, ale dekadencja nie jest dla niego dobrym sposobem na życie. Zamiast upadlać się na każdym kroku Bartosz woli imprezować ze sprawdzonymi ludźmi, z własną ekipą której może zaufać, z którą czuje się bezpiecznie. Nie interesują go przelotne romanse, niekończące się melanże – woli kulturalnie napić się ze swoimi ziomkami i być wiernym swojej partnerce.
Wielu raperów nie przejmuje się moralnością, w nosie ma odpowiedzialność, chcąc tylko bawić się, gonić za przyjemnością, ale PlanBe jasno daje nam w tym kawałku do zrozumienia, że taki styl życia to coś kompletnie nie dla niego. Woli skupiać się na rozwijaniu kariery, na sięganiu po swoje marzenia, pielęgnowaniu tych relacji, które rzeczywiście coś znaczą i nie są puste, płytkie.















Komentarze (0)