Tekst piosenki
If you take a life do you know what you’ll give?
Odds are, you won’t like what it is
When the storm arrives, would you be seen with me?
By the merciless eyes I’ve deceived?
I’ve seen angels fall from blinding heights
But you yourself are nothing so divine
Just next in line
Arm yourself because no-one else here will save you
The odds will betray you
And I will replace you
You can’t deny the prize it may never fulfill you
It longs to kill you
Are you willing to die?
The coldest blood runs through my veins
You know my name
If you come inside things will not be the same
When you return to the night
And if you think you’ve won
You never saw me change
The game that we have been playing
I’ve seen diamonds cut through harder men
Than you yourself
But if you must pretend
You may meet your end
Arm yourself because no-one else here will save you
The odds will betray you
And I will replace you
You can’t deny the prize it may never fulfill you
It longs to kill you
Are you willing to die?
The coldest blood runs through my veins
Try to hide your hand
Forget how to feel
(Forget how to feel)
Life is gone with just a spin of the wheel
(Spin of the wheel)
Arm yourself because no-one else here will save you
The odds will betray you
And I will replace you
You can’t deny the prize it may never fulfill you
It longs to kill you
Are you willing to die?
The coldest blood runs through my veins
You know my name (7x)
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„You Know My Name” to cover kawałka Chrisa Cornella, który w oryginale został użyty jako motyw przewodni filmu „Casino Royale”. Chłopaki z Poets Of The Fall lubią haczyć o popkulturę w swojej twórczości, tworząc chociażby muzykę inspirowaną grami komputerowymi, więc taki cover nie powinien dziwić nikogo, kto zetknął się z tym zespołem.
W tej piosence autor ukazuje nam, jak naprawdę wygląda życie agenta 007. Może i na pierwszy rzut oka zawód Bonda wydaje się pociągający i niesamowicie atrakcyjny, zapominamy jednak o wielu konsekwencjach, jakie za nim idą. Chociażby sama licencja na zabijanie nie jest tak fantastyczną sprawą – jakkolwiek odebranie życia drugiemu człowiekowi może się nam wydawać „fajne”, zostawia to na sprawcy ślad nie do zmycia. Ciągłe narażanie się ku „chwale ojczyzny” podczas misji też na dłuższą metę nie jest zbyt przyjemną sprawą.
Myślimy o Jamesie Bondzie jako o bohaterze, playboyu i twardzielu, niezastąpionym i niezawodnym, ale prawda jest zgoła inna. W przypadku porażki przełożeni nie zawahają się, by pozbyć się nieskutecznego agenta, zastępując go innym bez mrugnięcia okiem. Życie 007 jest więc pasmem niebezpieczeństw, trudnych wyborów, obcowania z najgorszą częścią ludzkiej natury. Cała ta niesamowita, pociągająca otoczka odwraca naszą uwagę od tego, że rzeczywistość, z jaką Bond musi się stykać wcale nie musi należeć do przyjemnych.











Komentarze (0)