Tekst dodał/a:
Autor tekstu
Tłumaczenie:
Autor tłumaczenia
Interpretacja:
Autor interpretacji Autor interpretacji

Tekst piosenki

Moje życie living proof
Ale nie dla świętych krów
Których nigdy to nie dotknie
Chodnika brud
Zero permanentnie przyprawia o głowy zawrót
I nie zamkniesz za sobą tych wrót
Nim nie upadniesz

Elementarne cząstki wkładamy w troski
Szczęście, wnioski jak Curie Skłodowska
I weź rozkmiń
Szare bloki, gdzieś ja pomiędzy
Pokryty kolorem
Z nędzy do pieniędzy
Lecz gdzie jest sens w nich
Mimo że wszystko expensive
Wysoka stawka
To najwyższą ceną jaką ponosisz
Jest bliskich strata
Desiderata
Świat złożony z pragnień
Uważaj czego sobie życzysz
Nim to odnajdziesz

Żywego dowodu szukasz
Na pewno znajdziesz
W niemalowane
Odpukać nie w stanie paździerz
Nie sztuka kogoś oszukać
Żyjąc w iluzji
To wielka sztuka
Umieć wysłuchać
Więc rzuć na luz

Ludzie widzą tylko efekt
Nie widzą przebytej drogi
Udowadniaj sobie
Nie innym
Tak dla przestrogi
Nigdy nie czuj się winny
Nie zawsze jest po myśli
Życie nieraz pokaże rogi
W akcie zawiści

Oto żywy dowód
Ile w życiu dałeś w zamian
Jest jak krew przelana
Oto żywy dowód twoich starań
Życie zadowala
Serce całe w ranach
Znów biję na alarm
Więc od niego wara
Twa historia
W oczach wypisana
Niech płonie jak flara
Niech płonie jak flara

Nic nie musisz udowadniać
Kurwom wmawiać
Wiedz że ciebie anioł stróż ochrania
Wszyscy tu nosimy dużo w baniach
Już od szkraba
Życie albo niszczy albo uzdrawia
Życie jest jak pusta czara
My podatni
Odmienieni z czasem
Przez przypadki
Szkoda komu
Czemu
Z kim
Z czym
Od matki do Boga
Lecz bez tamtej drogi
Nie powstałaby ta zwrotka
Może to streszczę w kilku słowach, słowach
Każdy z nas to dowód
Pokonanego demona
Trzymasz się ziomal
Czy nie możesz powstać z kolan
Oto ludzka słaba
Silna wolna wola
Nawet głupiec ignorant
Ma swą opowieść
Powiedział Sokół
Może mówił o tobie
Zajrzyj w swoje oczy
Nie musisz otwierać powiek
Życia dowód
Jestem każdym krokiem

Oto żywy dowód
Ile w życiu dałeś w zamian
Jest jak krew przelana
Oto żywy dowód twoich starań
Życie zadowala
Serce całe w ranach
Znów biję na alarm
Więc od niego wara
Twa historia
W oczach wypisana
Niech płonie jak flara
Niech płonie jak flara

Nie raz stawiałem pierwszy krok
Albo robiłem go do tyłu
Łatwo ocenić w internecie
W oceanie anonimów
Do życia stara szkoła jest
Co trzyma nas przy życiu
Możesz mówić że konserwa
Ale pokaż mi takich typów
W tym świecie ja się gubię
Co dopiero starzy ludzie
Łatwo jest wyciągnąć ducha
Tylko hajs chcą naruchać
Nie robię pod publikę nic
Mówię o tym jak to czuję
I gubię się tu czasem
Siedzę sam z perkusją, basem
HPW to jest klucz dla narodu
Żywy dowód
Ja chcę sobą być
Zostać nim i tak do grobu
Piszę to w PKP
Na południe w interesach jadę
Zostawiam w tyle tych
Co zatruć mnie chcą jadem
Te czasy to ?
Teraz plastik, ksero z kliszy, kicz
Choć mam ciągoty do szybszych bitów
Wracam tutaj bronić tych tu ?
To nie taka prosta sprawa
Jano, Hinol, Małach jeszcze nieraz narozrabia

Ja nie przyszedłem tutaj po to
Żeby się nachapać
I pierdoląc populizmy
Zgarnąć twoje brawa
Jeśli cię stać
Może być mądrze
Może być i prawda
Ale nie czyni cię to gorszym
Kiedy mniej zarabiasz
Czy się zgadzasz
Ja niosę nadzieję w swoich tekstach
Nie po to żebyś mógł się podnieść
Jak będziesz na deskach
Tak żebyś wiedział
Że nie ma znaczenia to gdzie mieszkasz
Tak żebyś mógł uwierzyć w siebie
I pierdolić ten strach
Nie promuję kurestwa
Jestem dowodem
Że można osiągnąć sukces
Nie mieszając ksywy z błotem
Pozostać sobą
Robić co się ma ochotę
Ludzie zawsze będą gadać
Niech gadają
Okej jesteś kotem
Chuj w wygodę
Światła z okien
Ja dziś w drodze
Przekaz niosę
Słów istotę
Kartki gniotę
Jak upadam
Się podnoszę
W zgodzie z losem
Tak przez lata
Nie zawiodę

Oto żywy dowód
Ile w życiu dałeś w zamian
Jest jak krew przelana
Oto żywy dowód twoich starań
Życie zadowala
Serce całe w ranach
Znów biję na alarm
Więc od niego wara
Twa historia
W oczach wypisana
Niech płonie jak flara
Niech płonie jak flara

Komentarze (0)