
Tekst piosenki
[Zwrotka]
Zabić te natrętne myśli, głowię się czy dobrze robię, że wpuszczam do głowy wszystkich was
Wiercą mnie jak u dentysty, ale postanowiliśmy, żeby znów wiał porywisty wiatr
Chciałbym lekko liczyć kasę, zagrać dochodową trasę, potem tylko rzucić grzecznie pas
Skończyć bogaty i passé, ale chcę być ponad czasem, więc to znów nie jest najlepszy czas (jak)
Zabić te natrętne myśli, zacznę rysować komiksy
Niech mnie wyrwie ze schematu coś, wciąż tylko blaski no i błyski
Spokój goni, jestem szybszy w głowie trzymam jak Beksiński mrok
Choć mam już dosyć tej ambicji, chciałbym by procesor wystygł, pomysły rodzą pomysły, stop!
Nie wiem o co chodzi mi z tym, że wyciągam rzeczy z listy, które jeszcze mogą pójść na złom
Wyłącz to!
[Outro]
Natrętne myśli, natrętne myśli znów
Natrętne myśli, natrętne myśli znów
Natrętnе myśli, natrętne myśli znów
Natrętne myśli, natrętne myśli znów
Natrętnе myśli, natrętne myśli znów
Natrętne myśli, natrętne myśli znów
Natrętne myśli, natrętne myśli znów
Natrętne myśli, natrętne myśli znów
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Ten tekst to wewnętrzny monolog osoby przytłoczonej presją, ambicjami i ciągłym natłokiem myśli, których nie potrafi wyłączyć. Natrętne myśli działają jak wir – bez końca się zapętlają, prowokując niepokój, zmęczenie i frustrację. Podmiot liryczny balansuje między chęcią sukcesu a potrzebą odpoczynku, między kreatywnością a wypaleniem. Pragnie spokoju, ale jego umysł wciąż pracuje na najwyższych obrotach – generując pomysły, plany, wątpliwości.
Symboliczne „wyłącz to!” w końcówce to krzyk o zatrzymanie się, odcięcie od przeciążenia i oczyszczenie głowy. Pojawia się też subtelna refleksja nad sensem dążenia do wielkości – czy warto być „ponad czasem”, skoro kosztuje to zdrowie psychiczne? Utwór oddaje stan emocjonalnego przebodźcowania, w którym myśli stają się ciężarem, a cisza – upragnionym luksusem.












Komentarze (0)