
Tekst piosenki
Blask stroboskopów odurza nas
Świt z rosą wpada, daje nam znak
Wśród pięknych łani kręcimy się
Z małego miasta w światowy sen
Nim nudna niedziela obudzi nas
Poczuć chcę z Tobą wolności smak
Autobusy
Chyba już czas
Odpłynął
Księżyca blask
Tym autobusem
Zawrócę świat
Zatrzymam
Nasz letni czas
Choć nabroiłem bardzo źle
Policja chce zatrzymać mnie
Na ślepo prędko biegnę
To wiem, że złapią mnie
Ty lubisz hardkor i biały śnieg
Czasem to wszystko przeraża mnie
Twoi znajomi spijają blask
Strojąc wciąż pozy warszawskich gwiazd
Mama wciąż o mnie martwiła się
Gdy po dyskotekach plątałem się
Autobusy
Chyba już czas
Odpłynął
Księżyca blask
Tym autobusem
Zawrócę świat
Zatrzymam
Nasz letni czas
Choć nabroiłem bardzo źle
Policja chce zatrzymać mnie
Na ślepo prędko biegnę
To wiem, że złapią mnie
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„Autobusy” to utwór pochodzący z albumu Ralpha Kaminskiego zatytułowanego „Młodość.” Jest to taneczny, popowy utwór, który swoją stylistyką przywodzi na myśl długie letnie noce, gdzie młodość jest ponad wszystkimi zmartwieniami i rutyną codzienności.
W jednym z wywiadów Kaminski wypowiadał się na temat swojej twórczości i kariery, mówiąc: „Zawsze byłem chłopakiem, który, nawet w najbardziej szary dzień, potrafił odnaleźć kolory, zatapiając się w marzeniach, w wierze, że przyszłość będzie jasna, że czeka coś na mnie. Dostałem się do takiego świata, o którym marzyłem i to jest pewien sukces. Wiadomo, że nie jest idealnie, ale cieszę się, że te dziecięce marzenia, gdzieś tam się ziściły. (…) Występując na scenie jesteśmy w stu procentach poważni, wchodzimy w tę historię, ale nie możemy gubić w sobie dziecka, bo zanudzilibyśmy się. Kiedy to stracimy, to będzie to znak, że może czas pójść na emeryturę.”
Nie trudno zauważyć echo zmiany świata w którym żyje Ralph, gdy w „Autobusach” śpiewa – „Blask stroboskopów odurza nas/ Świt z rosą wpada, daje nam znak/ Wśród pięknych łani kręcimy się/ Z małego miasta w światowy sen/ Nim nudna niedziela obudzi nas/ Poczuć chcę z Tobą wolności smak.” Oto pojawia się opis podróży Osoby wypowiadającej się w utworze, którą możemy utożsamiać z samym Artystą, „z małego miasta” w „światowy sen.”
Nowy, opisywany przez Kaminskiego świat z jednej strony staje się spełnieniem marzeń, z drugiej słuchacz dowiaduje się, że także to miejsce nie jest pozbawione znamion koszmaru – „Ty lubisz hardcore i biały śnieg/ Czasem to wszystko przeraża mnie/ Twoi znajomi spijają blask/ Strojąc wciąż pozy warszawskich gwiazd/ Mama wciąż o mnie martwiła się/ Gdy po dyskotekach plątałem się.” Miejsce z którego mężczyzna uciekał nie było miejscem w którym potrafił się odnaleźć, jednak nowe miejsce kreuje nowe problemy – pojawiają się narkotyki, imprezowanie i szpan, do których również nie potrafi się przystosować.












Komentarze (0)