
Tekst piosenki
[Zwrotka 1]
Gdy byłem mały to mogłem zobaczyć Cię, ale jedynie na zdjęciach
Ty też jedynie tak mogłeś zobaczyć mnie, nie żebyś inaczej nie chciał
Na każdą paczkę od Ciebie czekałem tak bardzo jak nigdy na święta
W domu nie było za wiele, a Ty chciałeś wiedzieć, że jednak niczego nam nie brak
W każdej z nich były Pringelsy, bo wiedziałeś jak mi smakują
Mama mi dawała po jednym, żeby wystarczyły na długo
Bo w Polsce nie było ich tak jak i Ciebie, śledziłem samolot na niebie
I chociaż wiеdziałem, że jeszczе nie wracasz, to czasami miałem nadzieję
Pamiętam lotnisko i czekanie z mamą, aż miniesz barierkę
Nie liczyło się nic, bo liczyło tylko się to, że już jesteś
Przytulić Cię pierwszy raz tak, żebyś poczuł jak było Cię brak
I że będzie znowu, gdy wtedy w szpitalu tuliłem Cię po raz ostatni (Ej)
[Refren]
Nic nie będzie tak jak dawniej — bliscy są, potem odchodzą
Ja tęsknię bardziej zawsze, gdy widzę samolot
Nic na zawsze, kurwa mać, przecież tu jest jedynie słowo
Powtarzane na poważnie, wtedy inne tak nie bolą
Nic nie będzie tak jak dawniej — bliscy są, potem odchodzą
Ja tęsknię bardziej zawsze, gdy widzę samolot
Nic na zawsze nie dostałem, poza cierpieniem i bólem
Dzięki temu zrozumiałem, czym jest szczęście — tym, że czuję
[Zwrotka 2]
Wąs podcinam, tak jak podcinał mój dziadek — traktuję go trochę jak spadek
Jak dziadek zakładam kajdany na szyję i zakładam drogi zegarek
Dbam o rodzinę, bo obiecałem, dlatego to robię jak dziadek
Błędów sto popełniłem jak dziadek, ale co mogę naprawię
Muszę mieć siłę, dlatego znów idę na trening jak dziadek
On chodził na Legię, kiedy jej jeszcze nie kibicowałeś
Wyjechał by chleb mieć, a nie tu siedzieć i myśleć co dalej
Dlatego co moje to wezmę, kurwa, tak jak to zrobił mój dziadek
Nie miałem wzorca w ojcu, był nim mój dziadek i był nim mój chrzestny
Jemu dziękuję na końcu, że nie dał ryby, a użyczył wędki
Nie niosę kota w worku, hajs i kurwa, sam zarobiłem ten dzień
Mama jak poda rosół, smak na ustach, mam więcej wady od pensji
[Refren]
Nic nie będzie tak jak dawniej — bliscy są, potem odchodzą
Ja tęsknię bardziej zawsze, gdy widzę samolot
Nic na zawsze, kurwa mać, przecież tu jest jedynie słowo
Powtarzane na poważnie, wtedy inne tak nie bolą
Nic nie będzie tak jak dawniej — bliscy są, potem odchodzą
Ja tęsknię bardziej zawsze, gdy widzę samolot
Nic na zawsze nie dostałem, poza cierpieniem i bólem
Dzięki temu zrozumiałem, czym jest szczęście — tym, że czuję
[Outro]
Nic na zawsze nie dostałem, poza cierpieniem i bólem
Dzięki temu zrozumiałem, czym jest szczęście — tym, że czuję
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Ten utwór to głęboko poruszająca i osobista opowieść o tęsknocie, stracie i rodzinnych więziach. Artysta wraca do wspomnień z dzieciństwa, kiedy ojciec był daleko – widywany tylko na zdjęciach i odczuwany poprzez paczki z zagranicy. Emocje są intensywne: radość z drobiazgów, nadzieja na powrót, a potem ból pożegnania – zarówno dosłownego, jak i symbolicznego.
Refren podkreśla ulotność wszystkiego: „bliscy są, potem odchodzą”, a widok samolotu budzi tęsknotę i przypomina o tym, co nieodwracalne. To refleksja nad tym, że nic nie trwa wiecznie, a prawdziwe szczęście wynika z samego odczuwania — nawet jeśli towarzyszy temu ból.
Druga zwrotka to hołd dla dziadka i chrzestnego, którzy stali się dla artysty prawdziwymi wzorcami. To dzięki nim nauczył się odpowiedzialności, pracy, lojalności i tego, że trzeba brać życie we własne ręce. Mimo błędów i braku ojca, czuje się silny, bo odziedziczył dumę, charakter i wolę walki. Całość to dojrzała, emocjonalna relacja z przeszłością, która — choć pełna bólu — dała mu fundament do tego, kim jest dziś.












Komentarze (0)