
Tekst piosenki
[Instrumental Intro]
[Verse 1]
This is the end of every song that we sing
The fire burned out to ash and the stars grown dim with tears
Cold and afraid, the ghosts of all that we’ve been
We toast, with bitter dregs, to our emptiness
[Verse 2]
And the birds falling out of our skies
And the words falling out of our minds
And here is to love, so much love
Falling out of our lives
Hopes and dreams are gone
The end of every song
[Chorus]
And it all stops
We were always sure that we would never change
And it all stops
Wе were always sure that wе would stay the same
But it all stops
And we close our eyes to sleep
To dream a boy and girl
Who dream the world is nothing but a dream
[Outro]
Where did it go?
Where did it go?
Broken voiced lament to call us home
This is this end of every song we sing
Where did it go?
Where did it go?
Where did it go?
Where did it go?
Broken voiced lament to call us home
This is the end of every song we sing
Alone
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„Alone” to udostępniony 26 września 2024 roku singiel brytyjskiego zespołu rockowego The Cure, który stanowi zapowiedź nowego pełnowymiarowego albumu studyjnego kultowej grupy. Wydawnictwo noszące tytuł „Songs of a Lost World” ukaże się 1 listopada 2024 roku.
Utwór „Alone” to melancholijna refleksja na temat nieuchronnego końca wszystkiego, w tym miłości i samego życia. Teksty malują obraz świata, który stracił swój blask, w którym nawet gwiazdy przygasły od łez. Refren mówi o rozpaczy, że nigdy nie można utrzymać niczego trwałego, pomimo ludzkiego pragnienia stabilności i ciągłości.
Powtarzanie frazy „Gdzie to poszło?” podkreśla poczucie straty i zagubienia, którego doświadcza narrator. „Alone” zastanawia się nad ludzką kondycją i naszą walką o znalezienie sensu w świecie, który nieustannie nam się wymyka. Lamentujący głos w outro sygnalizuje poczucie akceptacji, niemal tak, jakby narrator pogodził się z ograniczeniami ludzkiej egzystencji.
Tak na temat zapowiadanego projektu, w jednym z wywiadów, wypowiedział się Roger O’Donnell: „Cztery lata temu powiedziałem Robertowi [Smith]: 'Musimy nagrać jeszcze jedną płytę. Musi to być najbardziej intensywna, najsmutniejsza, najbardziej dramatyczna i najbardziej emocjonalna płyta, jaką kiedykolwiek nagraliśmy, a potem możemy po prostu odejść’. Zgodził się. Słuchając demówek, to jest ta płyta. Myślę, że wszyscy będą z niej zadowoleni”.












Komentarze (0)