
Tekst piosenki
Chmury wiszą nad miastem
Ciemno i wstać nie mogę
Naciągam głębiej kołdrę
Znikam kulę się w sobie
Powietrze lepkie i gęste
Wilgoć osiada na twarzach
Ptak smętnie siedzi na drzewie
Leniwie pióra wygładza
Poranek przechodzi w po’udni
Bezwładnie mijają godziny
Czasem zabrzęczy mucha
W sidłach pajęczyny
A słońce wysoko wysoko
Świeci pilotom w oczy
Rozgrzewa niestrudzenie
Zimne niebieskie przestrzenie
Czekam na wiatr co rozgoni
Ciemne skłębione zasłony
Stanę wtedy na raz
Ze słońcem twarzą w twarz
Ulice mgłami spowite
Toną w ślepych kałużach
Przez okno patrzę znużona
Z tęsknotą myślę o burzy
A słońce wysoko wysoko
Świeci pilotom w oczy
Rozgrzewa niestrudzenie
Zimne niebieskie przestrzenie
Czekam na wiatr co rozgoni
Ciemne skłębione zasłony
Stanę wtedy na raz
Ze słońcem twarzą w twarz
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Udostępniony 18 maja 2023 roku utwór „Krakowski Spleen” w wykonaniu Mikołaja „Tribbsa” Trybulca i Roberta Wiewióra to cover jednego z największych przebojów grupy Maanam, który znalazł się na ich trzecim albumie studyjnym, zatytułowanym „Nocny patrol” z 1983 roku.
Tytułowy spleen to rodzaj melancholii, poczucie przygnębienia czy bezradności, nuda i poczucie beznadziejności życia. W piosence uczucie to wzmaga niesprzyjająca aura – ciemne chmury gromadzące się na krakowskim niebie, które obserwuje Kora. Osoba wypowiadająca się w utworze podkreśla, że lepkie i gęste powietrze, mgła oraz dość „mroczna” aura nie sprzyjają aktywnemu spędzaniu czasu i odczuwaniu radości, dlatego dookoła odczuwany jest powszechny stan marazmu.
Narrator jednak świadomy tego, że po mroku nastaje przysłowiowa jasność, dlatego przyznaje, że z utęsknieniem czeka na moment, kiedy nadejdzie burza, po której wyjdzie słońce, a wraz z nim zmienią się nastroje mieszkańców miasta. Metaforycznie „Krakowski Spleen” odnosi się do ówczesnej sytuacji polityczno-społecznej w Polsce – zakończenia stanu wojennego i początku obiecujących reform, a przede wszystkim wolności.











Komentarze (0)