
Tekst piosenki
Widzę Twoją twarz
I słyszę Twój głos
Choć Ty ode mnie tak…
Tak daleko stąd
Ciągle się snuje i błądzę jak we mgle
Kolejny sukces znów kładę na bezsens
Wzniecam burze, potem patrzę na tęczę
I na siebie – między słońcem a deszczem
Widzę Twoją twarz
I słyszę Twój głos
Choć Ty ode mnie tak…
Tak daleko stąd
Przyjdź tu wreszcie i podaj mi rękę
Może uwierzę, że życie jest piękne
Chcę cię mieć obok, gdy mierze się z lękiem
Daj mi słowo…
Że będziesz
Widzę Twoją twarz
I słyszę Twój głos
Choć Ty ode mnie tak…
Tak daleko stąd
Ooo
Powiedz mi dlaczego sam
Muszę budzić się w mieście, z którym nie chce już więcej, mieć żadnych wspólnych spraw
W co ty ze mną grasz?
Skoro patrzysz jak tęsknię za niewielkim szczęściem, ale nie chcesz mi go dać?!
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„DALEKOSTĄD” to wydany 22 sierpnia 2025 roku wspólny singiel aktora i rapera Sebastiana Fabijańskiego i wokalistki Natalii Sikory. Piosenka stanowi zapowiedź ich wspólnego albumu studyjnego. Wydawnictwo noszące tytuł „ANTHIDOTUM” swoją premierę odbędzie 17 października 2025 roku. „DALEKOSTĄD” zgłębia głęboki ból nieobecności i desperacką tęsknotę za więzią.
Tekst maluje portret osoby, która jest emocjonalnie i fizycznie zagubiona, kurczowo trzymając się mentalnego obrazu odległej osoby jako jedynego punktu oparcia. Utwór mistrzowsko kontrastuje wewnętrzne burze z głębokim pragnieniem spokoju, ukazując ukochaną osobę jako brakujący klucz do sensu i stabilności.
„DALEKOSTĄD” to utwór o pustce stworzonej przez nieobecność. Dowodzi, że człowiek może stać się centralnym filarem naszego światopoglądu – jego nieobecność pozbawia sukcesy znaczenia, zamienia miasta w więzienia i pozostawia nas dryfujących we mgle, którą sami stworzyliśmy. Narrator nie tęskni po prostu za osobą, tęskni za wersją siebie i świata, którą tylko ta osoba mogła urzeczywistnić.
Tytuł podkreśla, że upragniona osoba nie jest po prostu daleko, a wymarzone życie narratora – życie pełne sensu, piękna i spokoju – wydaje się niemożliwie odległe od ich obecnej rzeczywistości. „DALEKOSTĄD” to mapa dystansu między samotną teraźniejszością a upragnioną przyszłością, która może nigdy nie nadejść.
W oficjalnym oświadczeniu dotyczącym albumu czytamy: „’ANTHIDOTUM’ to nie album. To proces. Droga przez ból, pustkę, gniew, aż po światło. To opowieść o duchowym przebudzeniu w czasach kryzysu autentyczności – osobisty manifest o przetrwaniu, kiedy wszystko inne zawodzi. Na tej płycie nie ma udawania – są prawdziwe rany, prawdziwa ciemność i prawdziwe odrodzenie”.
W jednym z wywiadów Fabijański mówił: „Ten album to 'ANTHIDOTUM’, mimo że na okładce widnieje wściekłość i ból, to zestawienie go z tytułem wydaje mi się dość znamienne […], bo mówi o czymś bardzo trudnym, ale daje ci rozwiązanie, które de facto okazuje się, że jest w nas”.











Komentarze (0)