
Tekst piosenki
Nie pytaj mnie, czy byłbym w stanie uciec
Czy gdybym miał okazję, wziąłbym ją
Nie bardzo wiem, czy sercem, czy rozumem
Przywrócić mam temu jakiś sens
Im więcej wysilam się, by ci sprostać
Tym bardziej kompromituję się
Choć wiem, że nie wytrzymamy do końca
Tym bardziej nie mogę bez ciebie żyć
Nie pytaj mnie, dlaczego tak się czuję
Jak gdybym miał kolejne naście lat
Nie bardzo wiem, czy byłbym w stanie unieść
Kolejnych nocy z diabłem za pan brat
Im więcej wysilam się, by ci sprostać
Tym bardziej kompromituję się
Choć wiem, że nie wytrzymamy do końca
Tym bardziej nie mogę bez ciebie żyć
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Nie pytaj jest historią trudnego związku. Skubas tym razem wciela się w rolę mężczyzny, który zdaje sobie sprawę z faktu, że romantyczna relacja przez niego współtworzona nie ma przyszłości. Mimo to, młodzieniec nie chce jej zakończyć. Czuje, że w pewien sposób uzależnił się od swojej partnerki.
Bohater opowieści znajduje się w pewnym impasie. Sytuacja, w której słuchacz go poznaje nie jest możliwa do rozwiązania. Mężczyzna nie potrafi zdecydować czy powinien kierować się sercem, czy rozumem w kwestii swojego związku. Z jednej strony szaleje za swoją partnerką, z drugiej jest świadomy jej toksycznego wpływu.
Nieszczęśnik zdaje się być zmęczony. Chciałby sprostać wymaganiom swojej wybranki, ale nie potrafi za nią nadążyć. Mimo to wciąż marzy o jej uwielbieniu. Pragnie imponować tej czarującej kobiecie, budzić w niej pożądanie. Mężczyzna czuje się znów jak nastolatek, któremu zależy jedynie na zachwycie w oczach wyjątkowej dziewczyny. Podmiot liryczny zdaje sobie jednak sprawę, że miłość, która łączy go z partnerką nigdy nie przetrwa. Co prawda, boi się zakończyć znajomość z ukochaną, ale ma pewność, że pewnego dnia rozstaną się.











Komentarze (0)