Tekst dodał/a:
Autor tekstu
Tłumaczenie:
Autor tłumaczenia
Interpretacja:
Autor interpretacji Autor interpretacji

Tekst piosenki

[Zwrotka 1]
Sam nie wiesz czy masz stać z boku
Czy może jednak lepiej biec przed siebie?
Ta sytuacja wymaga czegoś znowu
A przecież tego, tak naprawdę nikt nie wie
Stoisz przed prawdą, łamiąc prawa grawitacji
A zawsze byłeś przecież szczery wobec innych
Myślisz sobie, że nikt już nie ma racji
A Ciebie wciąż zaliczają do naiwnych
Pogubiłeś się już w swoim sensie życia
Czy tak naprawdę wcale nie ma go?
Tyle ludzi zawsze ma coś do ukrycia
A Ty czysty jak łza jesteś bo
Nigdy w konflikty nie popadałeś z nikim
A sytuacji takich się zdarzyło parę
Ty potrafiłeś się wycofać, umiałeś przekonać
I potrafiłeś kochać na miarę złota

[Zwrotka 2]
Była sobota, robiło się już ciemno
Ludzie czym prędzej uciekali do domów
Padał deszcz, a mimo wszystko było ciepło
On siedział sam, nie miał się wygadać komu
Po co mu ona, skoro znikała zawsze
Było w porządku, ale potem coś się działo
Patrzył w lustro, mówił do siebie „znasz mnie”
I przypominał sobie, że tak już bywało
Myślał sobie, że pora coś zmienić
Napisał list, w którym wytłumaczył wszystko
I nagle szybkim ruchem wyjął z kieszeni
Telefon, pośpiesznie wchodząc do swojej galerii
Ujrzał jej zdjęcie, aż z oczu popłynęły łzy
W tle było słychać jak ktoś wszedł do jego domu
Nie mógł już znieść tego, wbiegł do pokoju i
Wyciągnął strzelbę, strzelając w kierunku drzwi…

– Możesz przyjechać dzisiaj?
– Przyjadę dzisiaj, czekaj na mnie

Komentarze (0)