
Tekst piosenki
[Verse 1]
I broke my toes
Cause when I’m sad
I get as clumsy as a stupid clown
But you’re way too young to understand
And I’m way too desperate to be sane
So I fall for you like a fool for gold
Cause you look so pure and I love your voice
I can hear the cracks of your youthful heart
And it makes me want to be
A part of that
Until I said
What’s there on your arm
You said don’t look, please don’t ask
I know you won’t like to know that
I’m a recovering addict and sometimes I relapse
[Chorus]
But if I get sober
Would you swear to love me
If I get sober
Would you care for me
[Verse 2]
And as I was ready and didn’t care to doubt
The wheel has spin and left a drought
I thought I knew back then to never ever trust
Someone for who drugs come first
And I think there’s no love
But just proof of love
And you’ve just proved me
That you’d never care
And it’s been raining for 3 days straight
As a sad reflect of my sorry state
And I remember you said with me you felt
The best that you’ve ever, ever felt
And I think that no drugs can replace
The warmth and tenderness that we embraced
[Chorus]
And if you get sober
I will be here for you
If you get sober
I’ll be yours for good
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
W tekście utworu Soko opowiada o swoim uczuciu do pewnego mężczyzny – Marlona. Zawsze kiedy była w jego pobliżu stawała się niezdarna, robiła sobie krzywdę. To wszystko dlatego, że czuła się skrępowana i smutna z powodu tego, że nie są razem. A smutek wywoływał w niej niezdarność właśnie. I choć on nie był na tyle dojrzały aby zrozumieć, że artystka jest w nim zakochana, to mimo wszystko jawił się jej jako idealny partner.
W pierwszej zwrotce piosenki Soko opisuje swojego wybranka, jego delikatny głos, to, jaki jest „czysty” i niezwykły. Jest w nim bez pamięci zakochana i chce opowiedzieć o tym całemu światu. Jednocześnie daje nam znać o tym, że nie wszystko jest z mężczyzną dobrze. Sugeruje, że jest uzależniony od narkotyków – kłuje swoje ramiona śmiercionośnymi igłami. I tylko wtedy, kiedy jest trzeźwy staje się uroczym i słodkiem chlopakiem.
Bo taki – miły – był tylko do momentu kiedy artystka zobaczyła na jego rękach ślady po wkłuciach. Nie pozwalał jej na nie patrzeć. Tytułowy Marlon wstydził się swojego nałogu i chciał do ukryć. Soko wie, że uzależnienie jest silniejsze od uczucia do niej. I upija się ze smutku prosząc jednocześnie chłopaka o odrobinę uczucia. Jednocześnie obiecuje mu, że będzie dla niego wsparciem, że nie opuści go w walce z nałogiem. Kiedy tylko wytrzeźwiejesz, mówi do niego, będę tu dla ciebie. Bo miłość daje więcej ciepła niż każdy narkotyk.














Komentarze (0)