
Tekst piosenki
[Tag Producencki: Bedoes]
Jezu Chryste, Kubi!
[Intro]
Widziałem diabła, widziałem także boga
Jadłem w drogich lokalach, jadłem na klatki schodach
Nie marzysz o tym życiu, nie chciałbyś żyć jak ja
Jak mam to kochać, jak ciągle widzę płacz?
[Zwrotka 1]
Młody Simba już nie Pumba, odkąd wali po nosie
Tak pewnie mi napisze w okularach niedojeb
Żyje z rapu (co?), leżę chujem do piętnastej
Nakład schodzi w godzinę, jak mam kłamać, że się czuję strasznie? Mówię poważnie, piwko z Multim mnie nie klepie
Nikt mi w oczy nie powiedział, a się pruli o to wszędzie
I love internet, mieli walić na pizdę
Na 10, 9 miast ktoś mi pisał, że dziś zginę
Skurwysynie zarzucałeś brak konsekwencji
A aspołeczny konsekwentnie skacze na mainstream
I obiecuję, że nie nagram już z kasztanem
Mówię nie siada, a ten wrzuca w net nagranie
[Refren]
Jestem pierwszy, jebać ludzi, jebać błędy
Cioty pierdolone muszą wiedzieć kto jest lepszy
Muszą gadać, bardzo brzydko, bardzo źle
Młodym wilkiem nie zostałem, zawsze byłem kurwa lwem
Jestem pierwszy, jebać ludzi, jebać błędy
Cioty pierdolone muszą wiedzieć kto jest lepszy
Muszą gadać, bardzo brzydko, bardzo źle
Młodym wilkiem nie zostałem, zawsze byłem kurwa lwem
[Zwrotka 2]
Za dużo mięsa w tym refrenie, sorry schodziłem z wagi
Wszystko jebło mi w eter
Wciąż mam bekę (ściero!), jaki z ciebie prawilniak
Obok starego w aucie, tak wozisz się po winklach
Nowa Alicja w krainie bólu nędzy
Na czerwonym dywanie się lansują konfidenci
Witamy w Polsce, kopiujemy nowe trendy
A za pierdolenie głupot ktoś przytula w chuj pieniędzy
W wieku dwudziestu lat zostałem alkoholikiem
Jak miałem jebaną czelność, mówić, że gardzę życiem
Jak miałem jebaną czelność w Gummo nawijać o nim
Jak na Minimini płacze po nim, zawsze mówiłeś:
[Refren]
Będę pierwszy, jebać ludzi, jebać błędy
Cioty pierdolone muszą wiedzieć kto jest lepszy
Muszą gadać, bardzo brzydko, bardzo źle
Młodym wilkiem nie zostałem, zawsze byłem kurwa lwem
Jestem pierwszy, jebać ludzi, jebać błędy
Cioty pierdolone muszą wiedzieć kto jest lepszy
Muszą gadać, bardzo brzydko, bardzo źle
Młodym wilkiem nie zostałem, zawsze byłem kurwa lwem
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„Alicja” to kawałek, w którym Szpaku zwraca się do swoich hejterów, rapując o tym, że nie zamierza przejmować się głosami krytyki i niespecjalnie obchodzą go ludzie, którzy próbują psuć jego wizerunek. Jak każdy raper, któremu udało się do czegoś dojść, tak i autor nieustannie zmaga się z falami dezaprobaty ze strony ludzi, którym nie podoba się, że osiągnął sukces.
Sława rodzi nienawiść i niestety wszyscy ci, którym udało się w życiu muszą być gotowi na to, że zawsze znajdą się ludzie, którzy będą usiłować umniejszyć wartość takiego sukcesu. Szpaku pokazuje jednak, że zna swoją wartość i dobrze wie, na ile go stać. Zdaje sobie sprawę z tego, że jest dobrym raperem i nie zwraca uwagi na głosy krytyki, wiedząc że na każdego hejtera przypada wielu fanów, rozumiejących jego twórczość.
Dalej jednak zaciskają mu się pięści, gdy słyszy głupoty na swój temat, które nie mają w sobie ani krzty prawdy. Będzie jednak dalej iść przed siebie i robić to, co lubi, nie dając się stłamsić, aż pokaże wszystkim tym, którzy próbują utrudnić mu życie, że są skazani na porażkę.











Komentarze (0)