Tekst piosenki
[Refren: Malik Montana]
Stoję przy barze z kanapką, to powszedni chleb
A one szybciej się zleciały niż gołębie
Fotomodelka z Kolumbii pyta: „¿Qué lo qué?”
Mów mi Rain Man, w klubie pada banknotów deszcz
Ty dla mnie kręć, z nieba banknotów deszcz
Ty dla mnie kręć, z nieba banknotów deszcz
Ty dla mnie kręć, z nieba banknotów deszcz
Ty dla mnie kręć, kręć, kręć, kręć
[Zwrotka 1: Malik Montana]
W Loro Loafersach, cały na biało
Omijam kolejkę, bo wszyscy mnie znają
Wkurwione typy, dupy się mną jarają
Pachnący brudas, to jest kurwa paradoks
Las Vegas, Parano to ruletka i dragi
Poznaj mych braci z uszami jak Khabib
Po pół litra w cyckach, jej niepotrzebny stanik
Jak chcesz, żeby wstał, musisz się nim pobawić
[Bridge: Malik Montana]
Rose gold Audemar, ice na nim zamroził czas
A ty dla mnie tańcz, z nieba pada hajs
Rolls-Royce Cullinan, patrzę na dach pełen gwiazd
Don Julio, Gangsta’s Paradise
[Refren: Malik Montana]
Stoję przy barze z kanapką, to powszedni chleb
A one szybciej się zleciały niż gołębie
Fotomodelka z Kolumbii pyta: „¿Qué lo qué?”
Mów mi Rain Man, w klubie pada banknotów deszcz
Ty dla mnie kręć, z nieba banknotów deszcz
Ty dla mnie kręć, z nieba banknotów deszcz
Ty dla mnie kręć, z nieba banknotów deszcz
Ty dla mnie kręć, kręć, kręć, kręć
[Zwrotka 2: Kazior]
Szczeciński śnieg, dresy, kurtka skórzana
Skąd chłopak z bloków ma na Loro Piana?
Kosze to siano, bo w pakietach trawa
Maskuję zapach, psikam Rouge Baccarat
18 karat prezydencki Rollie
Z betonowej płyty do płyt platynowych
Modelce z Vogue’a robię trening yogi
Tax free to combo, tak jak Shaq i Kobe
[Bridge: Malik Montana]
Rose gold Audemar, ice na nim zamroził czas
A ty dla mnie tańcz, z nieba pada hajs
Rolls-Royce Cullinan, patrzę na dach pełen gwiazd
Don Julio, Gangsta’s Paradise
[Refren: Malik Montana]
Stoję przy barze z kanapką, to powszedni chleb
A one szybciej się zleciały niż gołębie
Fotomodelka z Kolumbii pyta: „¿Qué lo qué?”
Mów mi Rain Man, w klubie pada banknotów deszcz
Ty dla mnie kręć, z nieba banknotów deszcz
Ty dla mnie kręć, z nieba banknotów deszcz
Ty dla mnie kręć, z nieba banknotów deszcz
Ty dla mnie kręć, kręć, kręć, kręć
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Tytuł i refren: „Mów mi Rain Man, w klubie pada banknotów deszcz”, natychmiast podważają oryginalne nawiązanie do filmu z 1988 roku. Zamiast autystycznego geniusza liczącego karty, ten Rain Man jest geniuszem w zarabianiu pieniędzy – ludzkim „wywoływaczem deszczu”. Singiel „Rain Man” nie jest celebracją miłości ani wspólnoty, to celebracja termodynamicznego żaru finansowego. Tekst sugeruje, że we współczesnym świecie moralność jest zamrożona (jak lód na zegarku), a relacje międzyludzkie opierają się wyłącznie na grawitacji (pieniądze przyciągają ciała).
Malik i Kazior prezentują się jako hybrydy: mają bezwzględną logikę ulicznych cwaniaków, ale wyrafinowany gust miliarderów. Są w pełni świadomi, że ten „deszcz” pieniędzy jest doczesny – spada, ale trzeba go zebrać. Nieustanne powtarzanie „obrot, obrot, obrot” na końcu refrenu hipnotyzuje słuchacza, naśladując niekończący się, zawrotny cykl klubu, koło ruletki i harówkę, by pieniądze spadały z nieba. Narratorzy są Rain Menami, ale wiedzą, że jeśli deszcz przestanie padać, będą tylko ludźmi stojącymi przy barze z kanapką, wracającymi do punktu wyjścia.











Komentarze (0)