
Tekst piosenki
Ojojoj, ojojoj
Lato w Polsce, nie Hiszpania – ojojoj,
Twoja talia na mnie działa – ojojoj.
Wiem, że nie chcesz zostać sama,
łap za butelkę szampana.
Lato w Polsce, przetańczymy całą noc.
Lato w Polsce, nie Hiszpania – ojojoj,
Twoja talia na mnie działa – ojojoj.
Wiem, że nie chcesz zostać sama,
łap za butelkę szampana.
Lato w Polsce, przetańczymy całą noc.
Czasu mamy do rana – od szampana korek, pow
W mojej dłoni Moet wow, robię jak pistolet – pow!
Kolor toksykorem świeci w lampie ultrafiolet (o)
Zostawiamy w dole świat, dziś się zabiorę tam
W kosmos, w kosmos – lecimy w kosmos, Polsko
Bawimy się na ostro, non stop w gorącą noc tą
To na grubo to poszło – wszyscy mocno, łoj o łoj
Nocne życie – proste. Lato w Polsce, łoj o łoj
Lato w Polsce, nie Hiszpania – ojojoj,
Twoja talia na mnie działa – ojojoj.
Wiem, że nie chcesz zostać sama,
łap za butelkę szampana.
Lato w Polsce, przetańczymy całą noc.
Lato w Polsce, nie Hiszpania – ojojoj,
Twoja talia na mnie działa – ojojoj.
Wiem, że nie chcesz zostać sama,
łap za butelkę szampana.
Lato w Polsce, przetańczymy całą noc.
Które lato? Który to już rok?
Ja to ten sam nieznajomy gość.
Dla ciebie wyszedł na ulicę,
by głośno krzyczeć: „No chodź, no chodź, już chodź!”
Tylko ty i tylko ja – o zachodzie słońca.
Tylko ty i tylko ja – tak już musi zostać.
Lato w Polsce, nie Hiszpania – ojojoj,
Twoja talia na mnie działa – ojojoj.
Wiem, że nie chcesz zostać sama,
łap za butelkę szampana.
Lato w Polsce, przetańczymy całą noc.
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Ten utwór to lekka, imprezowa oda do polskiego lata – może nie tak egzotycznego jak Hiszpania, ale równie gorącego dzięki emocjom, zabawie i bliskości drugiej osoby. Tekst opowiada o letniej nocy pełnej tańca, flirtu i spontaniczności. W centrum jest kobieta, która przyciąga uwagę swoją obecnością i „talią”, a narrator, zafascynowany jej urodą i energią, zaprasza ją do wspólnego szaleństwa – z butelką szampana w dłoni i muzyką w tle.
Druga część utworu przenosi słuchacza w świat nocnych przygód, gdzie szampan tryska jak korek, a wszystko dzieje się „na grubo” – intensywnie, bez zahamowań, niemal jak w transie. Mimo imprezowego klimatu pojawia się też nutka romantyzmu: „tylko ty i tylko ja – o zachodzie słońca”, sugerując, że za tą całą zabawą może kryć się coś więcej niż tylko chwilowy flirt. Całość jest pełna luzu, młodzieńczej ekscytacji i nostalgii za tymi beztroskimi, letnimi momentami, które mają smak wolności i niepowtarzalności.











Komentarze (0)