Tekst piosenki
Nic nigdy nie szło tak jak powinno
Od dziecka pod prąd, zawsze kłopoty
Nauczyciele mnie nienawidzili
Przez nich przestałem chodzić do szkoły
Całe dni stałem w bramie, marzyłem
O tym by zdobyć bogactwo i sławe
Lepsze ubranie, drogi samochód
By mieć złudzenie, że wreszcie coś znacze
Ref:
Życie ucieka tak szybko, a
Ja wciąż marnuje swój czas
Dla kobiet i brudnej forsy
Patrzę się śmierci w twarz
Moje serce dawno już pękło
Zapomniał o mnie Bóg
Też o nim teraz nie myślę
Gdy lufę wkładam do ust
Ryzykowałem dla paru groszy
Szybszy od glin, w kieszeni fanty
Wierzyłem w miłość i jej spełnienie
Biedny i głupi, naiwny smarkacz
Ale marzenia to bańki mydlane
Prysły, gdy powinęła się noga
Sam jak palec wepchnięty do celi
Chciałem umierać i wzywałem Boga
Ref:
Życie ucieka tak szybko, a
Ja wciąż marnuje swój czas
Dla kobiet i brudnej forsy
Patrzę się śmierci w twarz
Moje serce dawno już pękło
Zapomniał o mnie Bóg
Też o nim teraz nie myślę
Gdy lufę wkładam do ust
Głupiec się nigdy nic nie nauczy
Wierzyłem przewrotnej fortunie
Łatwa forsa i drogie dziewczyny
A po nich znów kraty i smutek
Mijały lata, a ja wciąż od nowa
Niszczyłem się chcąc być na szczycie
Dopiero dziś, gdy już wszystko straciłem
Wiem, że przegrałem swe życie
Ref:
Życie ucieka tak szybko, a
Ja wciąż marnuje mój czas
Dla kobiet i brudnej forsy
Patrzę się śmierci w twarz
Moje serce dawno już pękło
Zapomniał o mnie Bóg
Też o nim teraz nie myślę
Gdy lufę wkładam do ust
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„Przegrany” to wyznanie człowieka zniszczonego pogonią za tym, co uważał za „lepsze życie”. Harcerz pokazuje w tym kawałku, jak ciężkie dzieciństwo i niewłaściwe wzorce potrafią zaszczepić w osobie niskie poczucie własnej wartości, którego potem przez całe życie nie będzie się dało w żaden sposób naprawić. Bohater tego kawałka czuje się, jakby od zawsze jedyne, czego doświadczał, to cierpienie.
Już jako dzieciak zszedł na złą drogę, nie potrafił się dopasować do reszty społeczeństwa. Myślał, że może sobie kupić szczęście i wszystko zacznie wyglądać lepiej, gdy stanie się bogaty. Pogoń za pieniędzmi okazała się jednak zgubna, o czym przekonał się raz za razem trafiając za kratki. Po drodze podjął też masę decyzji, których teraz żałuje, ale nie może w żaden sposób cofnąć czasu, żeby cokolwiek pozmieniać. Cała jego historia jest więc jakąś tragiczną pomyłką, od samego początku do ostatnich chwil. Ma już dość tego, że wciąż tylko przegrywa i przegrywa, chcąc po prostu znaleźć szczęście. Wie, że nauczono go tylko nienawidzić, pokazano tylko ciemną stronę rzeczywistości, co tym bardziej pogłębia jego smutek, bo pozbawiony został już na samym starcie szans na to, by zaznać normalnego życia.
Postanawia więc ze sobą skończyć, bo nie widzi dla siebie jakiejkolwiek nadziei. Wokół nas niestety roi się od takich samych „przegranych”, o jakich mówi tu autor. Świat nie jest sprawiedliwym miejscem i nie wszystkich obdarowuje w tym samym stopniu. Niektórzy zaczynają już na przegranej pozycji i czasem naprawdę ciężko jest cokolwiek na to poradzić.











Komentarze (0)