Tekst piosenki
Must be getting early, clock are running late
Paint my love a morning sky, looks so phony
Dawn is breaking everywhere, light a candle, curse the glare
Draw the curtains I don’t care, but it’s alright
I will get by
I will get by
I will get by
I will survive
I see you’ve got your list out, say your piece and get out
Guess I get the jist of it, but it’s alright
Sorry that you feel that way, the only thing there is to say
Every silver linings got a touch of gray
I will get by
I will get by
I will get by
I will survive
It’s a lesson to me, the ablers and the beggars and the seas
ABC’s we all must face, try to keep a little grace
I know the rent is in arrears, the dog has not been fed in years
It’s even worse than it appears, but it’s alright
Cow is giving kerosene, kid can’t read at seventeen
The words he knows are all obscene, but it’s alright
I will get by
I will get by
I will get by
I will survive
Shoe is on the hand that fits, that’s all there really is to it
Whistle through your teeth and spit, but it’s alright
Oh well a touch of gray, kinda suits you anyway
That’s all I had to say, but it’s alright
I will get by
I will get by
I will get by
I will survive
It’s a lesson to me, the devils and the East and the free
The ABC’s we all must face, try to save a little grace
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„Touch Of Gray” to kawałek opowiadający o mądrości i dystansie, jaki przychodzi do nas z wiekiem. Jerry zwraca tutaj naszą uwagę na fakt, w jak dziwnym świecie przyszło nam żyć i jak czasami jedyną metodą, by nie zwariować jest po prostu odsunąć się od wszystkiego i zacząć patrzeć na rzeczywistość z boku, pozwalając iść sprawom własnym torem.
Jak wiele tekstów Graceful Dead, tak i ten jest dziełem Roberta Huntera, przyjaciela zespołu, który spisał tutaj swoje przemyślenia dotyczące życia, będąc w tym czasie pierwszy i ostatni raz pod wpływem kokainy, a raczej schodząc już z haju spowodowanym przez tę substancję. Mamy tu więc do czynienia z punktem widzenia człowieka, który nie boi się sięgnąć za fasadę normalnego, szarego życia i odkryć przed nami absurdy tego świata.
Sam autor przyznaje, wokół nas coraz bardziej szerzy się niesprawiedliwość i degeneracja. Młodzi są coraz mniej wykształceni, a coraz bardziej wulgarni, traktujemy nasze środowisko bez należnego mu szacunku, wyrywając naturze wszystko, co tylko możemy i przerabiając to na produkty, którymi karmimy naszą wciąż rosnącą zachłanność. Ciężko jest nie ulec przygnębieniu, gdy się o tym pomyśli, szczególnie że im jesteśmy starsi, tym trudniej walczyć o jakąkolwiek poprawę stanu naszego społeczeństwa.
Jedynym pocieszeniem wydaje się doświadczenie, które zbieramy z każdym rokiem naszego życia. Wraz z siwymi włosami pojawia się też mądrość, której nie da się lekceważyć. Może i stajemy się coraz mniej buntowniczy, ale z drugiej strony rozumiemy więcej i egzystencja przychodzi nam z większą łatwością.











Komentarze (0)