Tekst piosenki
[Verse 1]
There’s somethin’ wrong with me
I cut, but I don’t bleed
There’s somethin’ wrong with me
I like autonomy
Away from all you freaks
There’s somethin’ wrong with me
There’s somethin’ wrong with me
[Pre-Chorus]
I can feel the needles in my hands
Feel the needles in my bones
Crawlin’ up my spine to where God only knows
[Chorus]
For I am Death and I can feel
I got my hands upon the wheel
I am not lost
For I have found the only one
Who put me down
For I am Death and I won’t break
I got a life
I’ve got to take
When will it end, this sufferin’ of late?
It was nice to know you
[Verse 2]
I’m like pornography
Cut from a magazine
There’s somethin’ wrong with me
There’s somethin’ wrong with me
[Pre-Chorus]
I can feel the needles in my hands
Feel the needles in my bones
Crawlin’ up my spine to where God only knows
[Chorus]
For I am Death and I can feel
I got my hands upon the wheel
I am not lost
For I have found the only one
Who put me down
For I am Death and I won’t break
I got a life
I’ve got to take
When will it end, this sufferin’ of late?
It was nice to know you
[Bridge]
And in the back of your mind
Where even dark is blind
Lookin’ for a sign
Waitin’ for your time to come
But you can’t outrun
The hand of fate
And I will wait
For I am Death and all alone
So many years out on my own
And everyone just runs and hides away
Hides away from me
[Chorus]
For I am Death and I can feel
I got my hands upon the wheel
I am not lost
For I have found the only one
Who put me down
For I am Death and I won’t break
I got a life
I’ve got to take
When will it end, this sufferin’ of late?
It was nice to know you
Tłumaczenie piosenki
Coś ze mną jest nie tak
Tnę się, ale nie krwawię
Coś ze mną jest nie tak
Lubię autonomię
Z dala od was wszystkich, dziwaków
Coś ze mną jest nie tak
Coś ze mną jest nie tak
[Pre-Chorus]
Czuję igły w dłoniach
Czuję igły w kościach
Pełznące po moim kręgosłupie, tam, gdzie tylko Bóg wie
[Refren]
Bo jestem Śmiercią i czuję
Trzymam ster w swoich rękach
Nie jestem zgubiona
Bo znalazłam tego jedynego
Kto mnie pokonał
Bo jestem Śmiercią i się nie złamię
Mam życie
Muszę je odebrać
Kiedy to się skończy, to ostatnie cierpienie?
Miło było cię poznać
[Zwrotka 2]
Jestem jak pornografia
Wycięty z magazynu
Coś ze mną nie tak
Coś ze mną nie tak
[Pre-Chorus]
Czuję igły w dłoniach
Czuję igły w kościach
Pełznące po moim kręgosłupie, tam, gdzie tylko Bóg wie
[Refren]
Bo jestem Śmiercią i czuję
Trzymam ster w swoich rękach
Nie jestem zgubiona
Bo znalazłam tego jedynego
Kto mnie pokonał
Bo jestem Śmiercią i się nie złamię
Mam życie
Muszę je odebrać
Kiedy to się skończy, to ostatnie cierpienie?
Miło było cię poznać
[Bridge]
I gdzieś w głębi twojego umysłu
Gdzie nawet ciemność jest ślepa
Szukając znaku
Czekając na twój czas
Ale nie możesz uciec
Przed ręką losu
A ja będę czekać
Bo jestem Śmiercią i całkiem sama
Tyle lat sama
I wszyscy po prostu uciekają i się chowają
Chowają się przede mną
[Refren]
Bo jestem Śmiercią i czuję
Trzymam ster w swoich rękach
Nie jestem zgubiona
Bo znalazłam tego jedynego
Który mnie pokonał
Bo jestem Śmiercią i się nie złamię
Mam życie
Które muszę odebrać
Kiedy to się skończy, to ostatnie cierpienie?
Miło było cię poznać
Analiza piosenki
Utwór „For I Am Death” to monumentalna konfrontacja ze śmiertelnością – nie jako abstrakcyjnym pojęciem, lecz żywą, oddychającą istotą, mówiącą w pierwszej osobie. Taylor Momsen przekształca śmierć z odległego widma w intymnego narratora, znużonego, samotnego i paradoksalnie ludzkiego.
Piosenka jest gotycką medytacją nad nieuchronnością końca, wyczerpaniem cierpienia i dziwną ulgą płynącą z zaakceptowania jedynej siły, przed którą nikt nie może uciec. To piosenka o spotkaniu ze śmiercią – rozpoznaniu jej nie jako wroga, lecz jako obecności, która zawsze czekała, cierpliwa i samotna.
„For I Am Death” to rozważanie nad śmiertelnością, która odrzuca łatwe pocieszenie i grozę. Nie zagraża, nie pociesza, po prostu jest – obecnością, która zawsze istniała, zawsze będzie istnieć i czeka na każdego z nas cierpliwymi, samotnymi dłońmi.
Piosenka zachęca nas do postrzegania śmierci nie jako wroga, lecz jako towarzysza podróży, kogoś, kto podążał obok nas od urodzenia, czekając na moment, gdy w końcu się odwrócimy i zdamy sobie sprawę z jej obecności. Nie jest niszczycielem, lecz towarzyszem, kimś, kto zna nas lepiej niż my sami, kto obserwował nasze życie i będzie przy nas na końcu, by z cichą szczerością powiedzieć: „Miło było cię poznać”.
Za pośrednictwem „For I Am Death” The Pretty Reckless” oferują radykalną wizję akceptacji. Śmierci nie należy się bać ani z nią walczyć, należy ją zaakceptować i przywitać – z godnością, zrozumieniem i świadomością, że w ostatniej chwili nie jesteśmy sami. Śmierć czekała i wita nas nie jako obcy, ale jako jedyna istota, która naprawdę znała nas od zawsze.













Komentarze (0)