
Tekst piosenki
My Girlfriend’s a dick magnet
My Girlfriend’s gotta have it
She’s hot, can’t stop, up on stage, doing shots
Tip the man he’ll ring the bell
Get her drunk she’ll scream like hell
Dirty girl, gettin’ down
Dance with guys from outta town
Grab her ass, actin’ tough
Mess with her she’ll fuck you up
No one really knows if she’s drunk or if she’s stoned
But she’s coming back to my place tonight
She likes to shake her ass
She grinds it to the beat
She likes to pull my hair
When I make her grind her teeth
I like to strip her down
She’s naughty to the end
You know what she is, no doubt about it
She’s a bad, bad girlfriend
Red thong, Party’s on
Love this song, sing along
Come together, leave alone
See you later back at home
No one really knows if she’s drunk or if she’s stoned
But she’s coming back to my place tonight
I say no one really knows just how far she’s gonna go
But I’m gonna find out later tonight
Chorus x1
Doesn’t take her long to make things right
But does it make her wrong to have the time of her life?
The time of her life
My girlfriend’s a dick magnet
My girlfriend’s gotta have it
She’s a gold digger
Now you figure out it’s over
Pull the trigger
Futures finished, there it went
Savings gone, the money spent
Look around and all I see
No good, bad and ugly
Man she’s hot and fixed to be
The future ex-Miss Connolly
Chorus x1
She’s a bad, bad girlfriend
She’s a bad, bad girlfriend
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Była żona Tylera Connolly – Christine Danielle – odcisnęła na artyście bardzo duże piętno. Ciężko nie zauważyć, że jest ona częstą inspiracją twórczości Theory of a Deadman. Jak głoszą plotki, tym razem aktorka była zarówno adresatem, jak i współautorką tekstu. Ciężko jednak w to wierzyć, biorąc pod uwagę, w jaki sposób wypowiada się o niej muzyk.
Piosenka jest historią związku Connolly’a z byłą żoną. Wokalista opowiada w niej o tym, jak wyglądała jego relacja z najbardziej wyuzdaną dziewczyną, jaką zdarzyło mu się poznać. Muzyk w utworze maluje obraz kobiety o dość wątpliwej moralności. Niedwuznacznie określa ją mianem „magnesu na męskie krocza”. Tańczy ona w wyjątkowo frywolny sposób z każdym, kto tylko tego zapragnie. Artysta wspomina także o jej domniemanych uzależnieniach, twierdząc, że „nigdy nie do końca wiadomo czy jest pijana czy naćpana”. Z tonu bijącego z tekstu daje się jednak wywnioskować, że taka postawa byłej żony, napawa i zawsze napawała muzyka dumą. Connolly podoba się fakt, że podczas gdy ona się bawi, mężczyźni w klubach dosłownie i w przenośni lgną do jej ciała.
Mówi się, że artysta był niesamowicie zazdrosny o swoją żonę. Paradoksalnie, napisanie tego utworu, miało być dowodem na tego typu uczucie, które się w nim żarzyło. Autor chciał w pewien sposób dopiec adoratorom swojej kobiety. Opisując seksualną rozwiązłość swojej wybranki oraz uwagę mężczyzn, jaką na sobie skupiała, Connolly chciał podkreślić fakt, że „to z nim wraca do domu”. Zależało mu, żeby wszyscy wiedzieli, że ukochana z nim kładzie się do łóżka i co rano budzi się u jego boku.











Komentarze (0)