Tekst piosenki
[Verse 1]
Guys like you don’t ever finish high school
You probably ought quit and get a job
You’re going to wind up a drunk just like your uncle
I know you think you’re different, but you’re not
[Chorus]
You’re too small to catch a football
You’re a fool to follow your heart
Crazy for even thinking you’ve got a chance with that guitar
And who they said you were
Is who you’ll always be
Some lies I told myself
I’m glad I didn’t believe
[Verse 2]
Money’s the only thing that makes you happy
And what you’re looking for ain’t in that church
A love like that only happens in the movies
A boy like you can’t get a girl like her
[Chorus]
[Verse 3]
Yeah praying’s just a waste of time
So why even start
The good Lord ain’t got time for guys like me
Forgiven is something you won’t ever be
[Outro]
Some lies I told myself
I’m glad I didn’t believe[x2]
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Lies I Told Myself to opowieść o próbie przezwyciężenia braku wiary we własne siły. W utworze, Ty Hendron wciela się w rolę mężczyzny, który w młodości bardzo źle o sobie myślał. Będąc nastolatkiem, kowboj wmawiał sobie, że nie ma szansy na zostanie porządnym, odnoszącym sukcesy i godnym miłości człowiekiem. Teraz, z perspektywy czasu, mężczyzna cieszy się, że nigdy do końca nie uwierzył w te wszystkie „kłamstwa” o samym sobie, które wciąż chodziły mu po głowie.
Podmiot liryczny zawsze sądził, że nie uda mu się skończyć nawet liceum, a czekająca go przyszłość nie okaże się świetlana. Uważał, że szybko zacznie pracować – najpewniej fizycznie i w trakcie pierwszych lat dorosłości zostanie alkoholikiem tak, jak jego wujek.
Chłopak bardzo chciał wierzyć, że jest w nim coś wyjątkowego, ale rozum zawsze mu przypominał, że do niczego się nie nadaje. Nie był ani intelektualistą, ani sportowcem, nie miał powodzenia u kobiet, ani specjalnych planów na przyszłość.
Szczęście kojarzyło się bohaterowi piosenki tylko z pieniędzmi, a miłość jawiła się jako mrzonka. Mężczyzna był pewien, że niczego w życiu nie osiągnie. Jednak w głębi duszy nigdy nie zrezygnował z marzeń. Uwielbiał grać na gitarze i w końcu – jak słuchacz może się domyślić – udało mu się zacząć na tym zarabiać. Młodzieniec oprócz sukcesu zawodowego, zaznał również smaku prawdziwej miłości oraz zrozumiał, że w trudnych chwilach zawsze może zwrócić się do Boga – on nigdy się od niego nie odwróci.











Komentarze (0)