Tekst dodał/a:
Autor tekstu
Tłumaczenie:
Autor tłumaczenia
Interpretacja:
Autor interpretacji Autor interpretacji

Tekst piosenki

[Producer tag]
OSXAR…

[Intro]
Z tyłu głowy wciąż pytanie – „ile mogę jeszcze?”
Ona myśli, że trzyma mnie w garści
Nie mam głowy już do trucia bańki

[Refren]
Jestem tutaj enemy, no bo znam na zarobek sposób
Poje*ana suka, ćpunka, znów zbiłem ją z tropu
Dwa jeden ćpałem cały maj, dwa trzy cały nagrywałem
W studiu wóda i Antares, nie muszę zarabiać na boku
Na DM’ie same poje*uski – daj spokój
Ziomy z wtedy wciąż te same długi – daj spokój
Ponoć Łukasz miał się z tego nie obudzić – daj spokój
Ponoć na podwórkach miało to nie dudnić – daj spokój

[Zwrotka 1]
Z SUV do Grand Coupe, tak zasuwam po czek
Jakiejś młodej serce kruszę – nic nie robię bo muszę
Więcej nie siedzę nad tekstem
Pół godziny staję przed majkiem i puszczam bestie
Z tyłu głowy wciąż pytanie – „ile mogę jeszcze?”
Ona myśli, że trzyma mnie w garści – niekoniecznie
Nie mam głowy już do trucia bańki – nie mam więcej
Te suki nieśmieszne, tak jak pranki (yeah)
Powiedz co zrobicie kiedy braknie mnie?
Bierzesz mnie i zioma w pakiecie jak EA Play
Wiesz jak jest, tankuję to, bez tego wybucha mi głowa
Dostajesz syf i bierzesz to, wpie*dalasz tak jak 7days
Cały blok dał się zaczarować

[Zwrotka 2]
O mamo, znowu to zrobiłem ku*wa
Pie*dolą o mnie, bo ich ściska dupa
Jestem z ciemnej doliny, gdzie każdy szczęścia szuka
Nie sięgałem do liny, mówiłem – ”dasz radę Łukasz”
Się zakręciła ta ku*wa, co ją robili na drutach
Ja ciągle topię się w nutach, jak ziomy hajs na bukach
Mi zaraz kończy się sesja, nie chcę wychodzić ze studia
Brakuje czasu na wszystko, już nie dotyczy mnie nuda (Już nie ku*wa)

[Bridge]
Na hotelu z tą dziweczką (z tym szlaufem)
Muszę ci powiedzieć jedno (tylko jedno)
Wychodzi płyta, bądź gotów na rozpie*dol

[Refren]
Jestem tutaj enemy, no bo znam na zarobek sposób
Poje*ana suka, ćpunka, znów zbiłem ją z tropu
Dwa jeden ćpałem cały maj, dwa trzy cały nagrywałem
W studiu wóda i Antares, nie muszę zarabiać na boku
Na DM’ie same poje*uski – daj spokój
Ziomy z wtedy wciąż te same długi – daj spokój
Ponoć Łukasz miał się z tego nie obudzić – daj spokój
Ponoć na podwórkach miało to nie dudnić – daj spokój
Jestem tutaj enemy, no bo znam na zarobek sposób
Poje*ana suka, ćpunka, znów zbiłem ją z tropu
Dwa jeden ćpałem cały maj, dwa trzy cały nagrywałem
W studiu wóda i Antares, nie muszę zarabiać na bokuNa DM’ie same poje*uski – daj spokój
Ziomy z wtedy wciąż te same długi – daj spokój
Ponoć Łukasz miał się z tego nie obudzić – daj spokój
Ponoć na podwórkach miało to nie dudnić – daj spokój
(Daj spokój…)

Komentarze (0)