
Tekst piosenki
[Verse 1]
I know something you don’t
It comes and goes
Like the strength in your bones, woah
So keep your mind at a rest
I’ll never let the two of us be friends
Does it hurt?
[Chorus]
Underdog, just look at the mess you made
Its such a shame, a shame
We had to find out this way
[Verse 2]
You must have the must have moment in your hands
And its sad to think that this season I’m gonna change
Just not face to face
It ain’t broke, so don’t fix it
[Chorus]
Underdog, just look at the mess you made
Its such a shame, a shame
We had to find out this way
Revenge loves company, three makes it a crowd
So wash your mouth, sit this one out
[Verse 3]
And I’m down
Down but definitely not out (definitely not out)
Yeah, why did you call me again?
I bet, I bet we don’t make it (I bet we don’t make it)
Cause I never take advice from my (friends)
Friends in very high places
They’re only making bets to themselves
Selves they’re very, very selfish
We’ll keep you in mind in the end
[Chorus]
Underdog, just look at the mess you made
It such a shame, a shame
We had to find out this way
Revenge loves company, three makes it a crowd
So wash your mouth, sit this one out
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Tekst piosenki wydaje się opowiadać o zdradzie, której dopuściła się tytułowa „ofiara”. Rozbijając związek przez własne gierki, osoba ta „narobiła bałaganu” i zasłużyła na wstyd. Najprawdopodobniej jest ona przyjacielem – lub przyjaciółką – tego, kto został zraniony. Sugerują to słowa „nigdy nie pozwolę, by nasza dwójka była przyjaciółmi / czy to boli?”.
W rezultacie całego zajścia osoba, która została zdradzona przyznaje, że jest „zdołowana, ale z pewnością nie do końca”. Ma dość siły, żeby postawić jeszcze na swoim i – prawdopodobnie – odegrać się, wspomina bowiem o zemście.
Do tematu zdrady nawiązuje również teledysk, wyreżyserowany przez Nicka Bartletta i nakręcony w Akademii Brixton. Wideoklip opowiada historię baleriny, zdradzonej przez swojego chłopaka. Zraniona dziewczyna odgrywa się, doprowadzając do tego, że mężczyzna na końcu zostaje zupełnie sam.















Komentarze (0)