
Tekst piosenki
[Intro]
Okej, to jest taka bardzo stara historia z czas贸w podstaw贸wki
Dobra do rzeczy, heh, okej!
[Zwrotka 1]
Zaczynam od pocz膮tku znawcy to podchwyc膮 w mig
Dw贸jka g贸wniarzy na rolkach na boju 膰wicz膮 trik
Ma mi艂o by膰, lecz g贸ral zawrza艂by, 偶e bydom wy膰 jak Milovic
W s艂uchawkach Liroy, sk艂adam si臋 jak scyzoryk
I wit臋 wita gips, taki ze mnie Witalis
Wszystkich cechuje spryt, najsprytniejszy Kami艣
Tak wiele razy m贸j ognisty plan mi nie wypali艂
Grunt to na swym postawi膰, zanim ci臋 powali
Jedna z tajemnic Sagali, kt贸rych si臋 nie ujawnia
Nie wszystkich braci przemieni w Snoop贸w i Dre’j贸w trawka
My艣la艂em nieraz, 偶e umieram, nieraz fest g艂upawka
A ziom co kiera艂 codziennie powiedzia艂
„Wiesz, 偶e jak tak patrz臋 to palenie ci nie s艂u偶y ch艂opie”
Dla fana Wzg贸rza wieje to jak Imi臋 R贸偶y mrokiem
Rap mi zawr贸ci艂 w g艂owie, brat, jak nie wiem co
Lecz prawda taka jest, 偶e wci膮偶 nie jestem pro
[Outro]
Nie Traktujmy Tego Zbyt Powa偶nie, wszystko i tak jest gr膮
Pu艣膰my jak latawce wyobra藕nie, a styl i sk艂adni臋 w k膮t
Pewnych spraw i tak si臋 nie ogarnie, jak po co kaczce kot?
Kto pozwoli sobie wyj艣膰 przed klatk臋, pojmie te prawd臋 w lot















Komentarze (0)