Tekst dodał/a:
Autor tekstu
Tłumaczenie:
Autor tłumaczenia
Interpretacja:
Autor interpretacji Autor interpretacji

Tekst piosenki

[Zwrotka 1]
Fotomodelki wczoraj wyszły na miasto
Oznacza tyle to, że nadchodzi wiosna
Jeszcze niedawno było ich na lekarstwo
Lecz nacierają na Warszawę jak chłosta
Oto idą, a ich szpilki niby wrzący nóż w masło
Wbijają w chodnik się do rytmu pieniądza
Po pasach w tę i we w tę wiją się gładko
Jak po pościeli, prawie dochodzi no ale nie dojdzie do końca (uh)
Ciemnieje aura blado-różowych kończyn
Oznacza tyle to, że wiosna się kończy
I powinieneś za tą wiosną list gończy może wysłać
Ale niestety lato w głowie Ci mąci
Ona pachniała szlugiem i perfumą Givenchy
Pijała wódę z wyciskanym sokiem z limonki
Ona, lubiła grając w Monopoly się złościć gdy oponent na Krakowskim stawiał hotel i domki
Na kacu piła rosół nie Oshee
A w radiu leciał wtedy Gotye nie Doechii
W Efesie mięsa brała podwójną porcję
No i stale pożyczała moje ciuchy i książki

[Refren]
Gdzie są tamte panny, gdzie są tamte ziomy
Mam w szufladzie jeszcze fanty po nich
Widzę stare twarze i wyblakłe foty
Moje życie jest jak biuro rzeczy znalezionych
Gdzie są tamte panny, gdzie są tamte ziomy
Mam w szufladzie jeszcze fanty po nich
Między nami już się raczej nie spotkamy, sorry
Moje życie jest jak biuro rzeczy znalezionych

[Zwrotka 2]
Fotomodelki osierociły miasto
Oznacza tyle to, że nadchodzi jesień
Chciałbyś jak one gdzieś w tropiki już wiać stąd
Lecz znasz tę śpiewkę gdy zawodzi kieszeń
Jak chcę orientu to se odwiedzam Sapko
Prócz tego czuję się w Warszawie jak więzień
Gdy patrzę w twe oczy tak zmęczone małpką
Myślę że Polska to jedna wielka izba wytrzeźwień
Z przedmieścia spływa swąd spalonych śmieci
Oznacza tyle to, że jesień umiera
W głowie mam chaos nie skończonej powieści
I nie wiem w którym roku jestem już teraz
Ona, śpiewała najebana Budkę Suflera
Godzinami wykładała mi o długach Gesslera
Ona, buzia modelki ale dusza menela
I się wzrusza na kacu kiedy puszcza „Que Sera, Sera”
Myślami wracam lat paręnaście (Latarnia gaśnie)
Cofam się do 2k12
Nic dziwnego, że ten dzień pamiętam aż tak wyraźnie
Jeden głupi kac zmienił moje życie na zawsze (co jest)

[Refren]
Gdzie są tamte panny, gdzie są tamte ziomy
Mam w szufladzie jeszcze fanty po nich
Widzę stare twarze i wyblakłe foty
Moje życie jest jak biuro rzeczy znalezionych
Gdzie są tamte panny, gdzie są tamte ziomy
Mam w szufladzie jeszcze fanty po nich
Między nami już się raczej nie spotkamy sory
Moje życie jest jak biuro rzeczy znalezionych
Gdzie są tamte panny, gdzie są tamte ziomy
Mam w szufladzie jeszcze fanty po nich
Widzę stare twarze i wyblakłe foty
Moje życie jest jak biuro rzeczy znalezionych
Gdzie są tamte panny, gdzie są tamte ziomy
Mam w szufladzie jeszcze fanty po nich
Między nami już się raczej nie spotkamy sory
Moje życie jest jak biuro rzeczy znalezionych

Komentarze (0)