Tekst dodał/a:
Autor tekstu
Tłumaczenie:
Autor tłumaczenia
Interpretacja:
Autor interpretacji Autor interpretacji

Tekst piosenki

[Intro]
Everything you needed, I had
So why don’t you just tell me the truth?
(Ooh)
Everything you needed, I had
It wasn’t enough for you
It was never enough

Everything you needed, I haddd

[Verse]
A nawet nie wiedziałem, kiedy przyjdzie do mnie mrok, wypatrując zimy
Czekałem cały rok, aby przywitać go jedną minutą ciszy
Do pewnych rzeczy mam nos, czuje cudze czyny
Tworzę wokół mały krąg, to mój własny dystrykt
Hieny śledzą każdy krok, choć nie czuje winy, wiedzą, jaki popełnili błąd, gdy mnie opuścili
Przez to
Czarne chmury rozganiam sam, idę na rekord
Dźwigam więcej każdego dnia, wszystko na serio
Biorę tyle ile się da, od życia będąc
W mеj najlepszej formie od lat, еj
G I B B S
Nie widzę swojego szczytu
Długa droga od zawodu ludzi do zachwytu
Po drodze po fejm, odebrałem sobie tytuł
Nie potrzeba mi atencji, szukam muzy fanatyków
[Refrain]
Przybyło mi parę lat no i więcej stylu
Więcej spraw, ale więcej wygód
Więcej ran, czytaj więcej hitów
Większy staż, przy tym więcej widzów
Nie mogę stać, to mój własny wybór
Sam na sam ścigam się w tym życiu
Ten sam skład, ciągle w jednym szyku
Póki mogę robię tak, by nam sukces wykuć

Więcej lat no i więcej stylu
Więcej spraw, ale więcej wygód
Więcej ran, czytaj więcej hitów
Większy staż, przy tym więcej widzów
Nie mogę stać, to mój własny wybór
Sam na sam, ścigam się w tym życiu
Ten sam skład, ciągle w jednym szyku
Póki mogę robię tak, by nam sukces wykuć

(Więcej lat no i więcej stylu)

[Verse 2]
A zaczęło się od myśli, że muzyka może nie jest mi pisana wcale
Po latach tyry, szukam czegoś co mi wróci wiarę
Porzucam gitarę, po dekadzie grania bluesa tacie
Niezrozumiany słucham rapu, to na ranę plaster
Pora na zmianę, trzeba czasu trochę mi to zajmie
W 2012 pociąłem swój pierwszy sampel
Zaczynam drogę, ale w bagażu mam nowy talent
Nie szukałem tu złota, a na sercu noszę nie jeden za duży kamień
Sam w pocie czoła, ignoruje co mi rozum każe
Nie zawrócę, póki swojej ksywie nie przyniosę chwałę
Na szlaku mijam ludzi, którzy mówili mi bracie
Idziemy tam gdzie ty, może ruszymy tam razem
Po czasie syf i co drugi się okaże gadem
Nie gadamy dalej, z tego bólu solo napisałem pierwsze
Nie wiesz o mnie nic, bo nie byłem kimś komu zależało, aby gadał o mnie byle widz
Chciałem aby kojarzony tylko z muzy nick
Udało się dziś moja twarz nie musi brzmieć znajomo
Ten sam kolo
Matki z K C K
Boso szedłem po swoje, kiedy dla was wiało zbyt mocno
Gotuje coś, co przyniesie burze pod okno
Zrobiłem to dla siebie, po to aby czuć wolność
Czaisz?

[Outro]
Przez połowę życia nie wyszedłem poza drugi rząd
Gardzę piedestałem
Wole mój schron, robić muzę a nie show
Całe kilkanaście lat przesiedziałem tam ze swym strachem
Przed oceną i tym co powie ktoś na mnie
Minie to wszystko jak dym, gdy zagram pierwszą trasę
Dziś jestem głosem tych, którzy w cieniu dalej
Wysyłam ci cynk, pora zabrać co nam odebrane

Komentarze (0)