
Tekst piosenki
[Refren]
Nienawidzę świata i on chyba mnie też
Wciąż nie kumam tu zasad, chodzę ciągle po szkle
Stąd od nocy do rana, rozumiem mniej
Co ode mnie chce, skąd we mnie ten wstręt?
Najlepiej udawać tutaj wszystko okej
Błąd pytania zadawać, czy zrobiłem coś źle
Wciąż od nocy do rana, rozumiem mniej
Czy ślepy jest świat, czy to jego cień?
[Zwrotka 1]
Dosyć ciągle rozkmin, co tu się opłaca
Znów robię odwrotnie, pokazując światu fucka
Nie chcę być idolem, kult jednostki mnie przeraża
Człowiek to jest zwykłe zwierzę, a nie coś do podziwiania
Zresztą jaka by nie była prawda, wierzą w kłamstwa, wiem
Jeśli pasują do poglądów, to wystarcza blef
Po co nam wojny więc, wystarczy nagłówków pięć
Wszyscy się pozabijamy w moment za fejkową treść
Więc nie mów mi, że jestem terapeutą
Nas nie da się naprawić, wszyscy money, money, bankroll
Jeśli czujesz, że ty uważasz tak ze mną
(To możemy teraz razem zaśpiewać)
[Refren]
Nienawidzę świata i on chyba mnie też
Wciąż nie kumam tu zasad, chodzę ciągle po szkle
Stąd od nocy do rana, rozumiem mniej
Co ode mnie chce, skąd we mnie ten wstręt?
Najlepiej udawać tutaj wszystko okej
Błąd pytania zadawać, czy zrobiłem coś źle
Wciąż od nocy do rana, rozumiem mniej
Czy ślepy jest świat, czy to jego cień?
[Zwrotka 2]
Człowiekiem jestem, nic co ludzkie nie jest mi obce
Czyli chcę więcej, nie obchodzi mnie już kogo kosztem
Rośnie nam ego hojnie, codzienne nowe zbrodnie
Mentalnie cofamy się ciągle do walki na kopie
Te nowe czasy złote, nowe możliwości, co nie?
Możemy sprzedać social mediom nawet dzieci swoje
Nawet już przy porodzie, ważne że zasięgi dobre
Jak już się nauczą dobrze mówić, podziękują potem
Wszyscy kochają pomagać, ale za uznanie
Nie ma pomocy wiele tam, gdzie nie ma wielu kamer
Po co to udawanie? Sorry bardzo, zapomniałem
Nie chodzi o pomoc, tylko atencyjny barter (Hahahaha)
[Refren]
Nienawidzę świata i on chyba mnie też
Wciąż nie kumam tu zasad, chodzę ciągle po szkle
Stąd od nocy do rana, rozumiem mniej
Co ode mnie chce, skąd we mnie ten wstręt?
Najlepiej udawać tutaj wszystko okej
Błąd pytania zadawać, czy zrobiłem coś źle
Wciąż od nocy do rana, rozumiem mniej
Czy ślepy jest świat, czy to jego cień?
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Utwór jest gorzką, pełną frustracji refleksją nad współczesnym światem i miejscem jednostki w nim. Podmiot liryczny czuje się zagubiony wśród zasad, których nie rozumie, i ma wrażenie, że świat jest wobec niego wrogi. Refren oddaje poczucie obcości, bezsilności i narastającego wstrętu – jakby życie polegało na „chodzeniu po szkle” i udawaniu, że wszystko jest w porządku. To wyraz wewnętrznego konfliktu i rozczarowania rzeczywistością.
W zwrotkach pojawia się krytyka kultu jednostki, mediów, pogoni za pieniędzmi i atencją. Autor wskazuje na hipokryzję społeczeństwa, w którym liczą się nagłówki, zasięgi i uznanie, a nie prawdziwe wartości. Uderza w powierzchowność pomocy „pod kamery” oraz egoizm napędzany social mediami. Całość ma buntowniczy, antysystemowy charakter i pokazuje rozczarowanie kierunkiem, w jakim zmierza współczesna kultura.












Komentarze (0)