
Tekst piosenki
[Intro]
[Verse 1]
A wretched outcast
With no point of view
What could I do?
Just military service
I carry out the powerful vulgarian view
I scatter gloom
Do as I say or I’ll scatter you
Oh, no, no, no, no, no
You can’t blame me
I’m just an innocent soldier
There would be no war
If not for me
I’m just a sweet little soldier
No, no, no, no, no, no, no, no
You can’t blame me
I’m just an innocent soldier
Give me an order!
I’ll blow up a border
Give me an order
And I’ll blow up your daughter
[Verse 2]
Call me brave, call me a peace-making hero
Call me anything except what I am
From a class without, I haven’t a clue
What the war is about
I haven’t got a clue
Have you?
Oh no, no, no, no, no, no, no
You can’t blame me
I’m just an innocent soldier
There would be no war
If not for me
I’m just a sweet little soldier
No, no, no, no, no
You can’t blame me
After all, I’m just honour-mad, cannon fodder, honour-mad, cannon fodder
I’m honour-mad, cannon fodder
I’m honour-mad, cannon fodder
I’m honour-mad, cannon fodder
I’m honour-mad, cannon fodder
I’m honour-mad, cannon fodder, honour-mad, cannon fodder, honour-mad, cannon fodder
[Verse 3]
Duty done by
The moment at hand
I am answerable
Only to Jesus
And with the grace of God
I will die in my own bed
If you wonder what’s in my head
It’s just the hatred for all human life
When I lose mine, my mother will say:
„He died doing the job he loved”
But I died with a bullet to the forehead
That wasn’t the job I loved
That wasn’t the job I loved
That wasn’t the job I loved
[Outro]
Funny how the war goes on
Without our John
Without our John
It’s funny how the war goes on
Without our John
Without our John
La la la la la la la
Funny how the war goes on
Without our John
Without our John
It’s funny how the war goes on
Without our John
Without John
La la la la la la la
[Outro 2]
Ha ha ha ha
A ha ha ha ha
A ha ha ha ha
Ha ha ha ha
A ha ha ha ha
Ha ha ha ha
A ha ha ha ha
Ha ha ha
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„I Bury The Living” to pełne gniewu i zjadliwości spojrzenie na żołnierzy i wojny. Morrissey bez żadnych skrupułów wyraża tutaj swoje zdanie, przedstawiając ludzi pełniących służbę wojskową jako zdeprawowanych, niegodnych szacunku brutali. Jego zdaniem w wojnach nie ma ani krzty heroizmu, niczego co mogłoby usprawiedliwić przemoc.
Ludzie którzy biorą udział w militarnych konfliktach nie robią tego z jakichś wyższych pobudek według autora – oni po prostu nie mają szacunku do życia, bez cienia poczucia winy są w stanie zmienić się w potwory, jeżeli tylko dostaną taki rozkaz. Mówienie o patriotyzmie, o walce dla dobra narodu, w imię wyższych racji to dla wokalisty po prostu niesmaczne żarty. Tego nie można chwalić, żołnierzy nie można traktować jak bohaterów, bo po prostu rozsiewa się przez to kłamstwo, zamyka oczy na to, jak okropną, obrzydliwą rzeczą są wojny i przemoc wobec drugiego człowieka.
Morrissey nie ma najmniejszych problemów, by powiedzieć to wszystko na głos, mimo że zdaje sobie sprawę z tego, że takie zdaniem może być niezbyt popularne. Nie chowa jednak głowy w piasek, a głośno pokazuje to, jak w rzeczywistości wygląda wojna. Bez bohaterstwa, honoru, idei, ale za to z wszystkimi jej potwornościami.











Komentarze (0)