
Tekst piosenki
[Refren]
Jestem wirus, więc
Wiruj ze mną, ze mną, ze
Świruj ze mną
W. I. R. U. S
Jestem wirus, więc
Wiruj ze mną, ze mną, ze
Świruj ze mną
W. I. R. U. S
[Zwrotka 1]
Nie wpuszczaj mnie, bo zabiorę sen
Bo zabiorę sen
Bo rozgoszczę się i nie wrócę do domu
Na twoim miejscu zmieniłbym też numer
Przez telefon umiem
Nikt nie może pomóc
Zarażę cię, wejdę ci w łeb
I pozmieniam bieg tych nerwowych rzek
Jeżeli choć raz przyznasz, że
Coś poczułaś też
Ja nie poddam się
[Refren]
Jestem wirus, więc
Wiruj ze mną, ze mną, zе
Świruj ze mną
W. I. R. U. S
Jestem wirus, więc
Wiruj zе mną, ze mną, ze
Świruj ze mną
W. I. R. U. S
[Zwrotka 2]
Nie próbuj teraz wycofać się
Jeśli mnie nie weźmiesz, poznasz siłę atomu
Bez żywicielki rozpuszczę się, więc
Mnie do serca bierz
Błagam, musisz mi pomóc
Jeżeli nie, poznasz mój gniew
Rozniosę ten salon, budynek też
Nie zwalczysz mnie szczepionki śladem
Podaj mi rękę, tańczmy nad ranem
[Refren]
Jestem wirus, więc
Wiruj ze mną, ze mną, ze
Świruj ze mną
W. I. R. U. S
Jestem wirus, więc
Wiruj ze mną, ze mną, ze
Świruj ze mną
W. I. R. U. S
[Outro]
W. I. R. U. S
W. I. R. U. S
W. I. R. U. S
W. I. R. U. S
W. I. R. U. S
W. I. R. U. S
W. I. R. U. S
W. I. R. U. S
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
”WiRUS” to utwór otwierający nowy album Dawida Podsiadło ”Lata Dwudzieste”. Artysta napisał ten kawałek na początku pandemii. Używa słowa „wirus”, aby się przywitać i dać początek czemuś nowemu w trudnym dla nas wszystkich czasie.
W utworze „WiRUS” Podsiało ukazuje historię miłosną w czasie pandemii. Nowa sytuacja na świecie wprowadziła wszystkich w konsternacje i wymagała od nas zmiany dotychczasowego stylu życia. Odbiło się to nawet na naszych relacjach z innymi ludźmi.
Znajomi, których poprosiłem o opinię, zapytali mnie: „Stop, czekaj Dawid, ale czy to będzie jakiś żart z pandemii? To jest dla ciebie śmieszne?”. Nie, skąd, też straciłem bliskie mi osoby. Nigdy bym sobie z tego nie żartował. Nie jestem idiotą. Użyłem słowa, które stało się zamiennikiem „dzień dobry”, do opisania historii miłosnej. W czasie, kiedy koronawirus siał postrach i terror.
„Rozumiem, że tytuł zwraca uwagę, ale sama piosenka przecież nie pozostawia wątpliwości. […] Dla mnie to było urocze, żeby opisać relację romantyczną z perspektywy bycia zaraźliwym jak wirus. Bardzo szybko powstał refren i trudno było mi się od niego oderwać. Próbowałem napisać tekst, który odnosiłby się do, na przykład, teorii spiskowych. Tylko że jak zmieniałem słowa, to piosenka stawała się nieautentyczna. […]
„Moją intencją nigdy nie było obśmiewanie wirusa, którego zresztą sam przeszedłem, wcale nie tak łagodnie. Traktowałem to bardzo poważnie, szczepiłem się, zachęcałem do szczepień moich bliskich. I szczerze mówiąc, zdziwiłbym się, gdyby w kontekście mojej płyty to był temat” – Dawid Podsiadło w wywiadzie dla Onetu.












Komentarze (0)