
Tekst piosenki
[Refren x3]
Wyłączony messenger, odpalona konsola
Ejakulat w chusteczce, brzegi pizzy w kartonach
[Bridge]
Dalej! Wchodzą joint z winem, umrę se i odżyję
Nie mów, co żem powinien, słuchaj, jak brzmi cmok w tyłek
Muah muah muah…
[Zwrotka 1]
Ślę propsy ciszy
Fajne dradżki, martwi zdrajcy – trzymam to w piwnicy
Policjanci, księża, politycy
Trzymam ich z dala potylicy, hej
Stukasz dabyl tapy, powiedz, typie, co ty ćwiczysz
Dbasz o swoje dobrę imię jak tata muminka
Jesteś dabyl słaby, tłumaczysz, że to mistycyzm?
A na codzień jakiś taki przygnębiony jak Luszyn Cramp
Sztuki piszą nie obchodzi mnie zajebana w chuj skrzynka
Ja tu robię sztukę, a ty jesteś kurwa zwykła
Ja chcę takich super, a ty jesteś kurwa zwykła
Wybacz mi dabyl brak przecinka
Tak se latam wyprzedzam boeinga
A ty jak debilka z beki płakasz i krztusisz od mema
Dajcie mi polatać na kwadratach jak Jussi Koskela
Świat w tej perspektywie tak piękny jak…
[Refren x3]
Wyłączony messenger, odpalona konsola
Ejakulat w chusteczce, brzegi pizzy w kartonach
[Bridge]
Dalej! Wchodzą joint z winem, umrę se i odżyję
Nie mów co żem powinien, słuchaj jak brzmi cmok w tyłek
Muah muah muah…
[Zwrotka 2]
Uwielbiam zerkać w ekran
Skroluję se website, fejsa, kwejka
Serfuję, niepotrzebna deska, spieprzaj
Gustuję w tych, których część ta jest z deczka większa
Medytuję, gdy ciśnienie mi rozpieprza baniak
Albo nurkuję se w ludkach kiedy mi go za mało
Tak się składa, mam cedeczka mieszka dla was
Tak że dawaj, odpuść se gietunga, daj mi się najarać za to
A te tanie lale chciałyby tu na bogato
Mała, musisz obrać duże cele jak potato
A te bananowe geje tu się chwalą szafą
Nie wiem co to za choroba, może zna to znachor
A na tej imprezie można się czegoś nabawić
Panny sypią śniegiem i grzecznie grzeszą ciałami
Czasem coś się zjebie, nie częściej się to naprawi
Czasem się nie przejmę, czasem koło chuja to lata mi
Ustrzelona foka gładko, nie kojarz z fragami
Wystrzelona foka, kojarz to z dragami
Jem pączka z pistacją i cieszę się donacjami
A jak kowal wykuł sobie taki los, to też się kowal chwali
Się zrobiłem nieźle, pić się mi chcę
A czy dziś se jebnę? nie wiem – wyjdzie w flircie
Jakieś figle w cierpie, potem figle w windzie
A jak się szanujesz, to idź szanowana być gdzie indziej
Lubię bujne wnętrze, lubię łyse pipcie
Nie lubię dziur w swetrze, ale zrobię ci w leginsie
Bejbe, luzuj majty, jutro ci ogarnę nowe
Biorę gnata, leżał w sejfie, i robię napad na Calzedonię
Jak patrzę na ciebie, to myślę “co ja pierdolę”
Można się w tym zgubić jak Nel i Staś
Nie mi oceniać, czy to mądre, głupie, tanie, drogie
To, że mówię stale tobie, że jesteś prześliczna jak…
[Refren x3]
Wyłączony messenger, odpalona konsola
Ejakulat w chusteczce, brzegi pizzy w kartonach
[Bridge]
Dalej! Wchodzą joint z winem, umrę se i odżyję
Nie mów co żem powinien, słuchaj jak brzmi cmok w tyłek
Muah muah muah… /x7
Muah muah muah muah muah muah muah muah muah
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„Muah” to dość luźna nawijka, w której Nowak bardziej prezentuje swoje umiejętności, niż dzieli się z nami swoimi przemyśleniami dotyczącymi życia. Mamy tutaj obraz człowieka nie liczącego się z konwenansami, ocierającego się o chamstwo cwaniaka, który wie czego chce i jak to dostać.
Adi we właściwy sobie sposób rapuje tutaj o imprezowaniu, jaraniu i kobietach, prezentując się jako gość, którego nie obchodzi że może wydawać się wulgarny. Prosty, pozbawiony zbędnego upiększania przekaz to dla niego normalka, dlatego dostajemy tutaj niefiltrowane spojrzenie na świat kogoś, kto po prostu lubi się bawić i korzystać z życia. Udało mu się dojść do czegoś w życiu i teraz zbiera plony, oddając się uciechom i przeżywając każdy dzień tak, jakby nie miało być jutra.
Póki ma co pić, czym się upalić, a do tego póki nie narzeka na towarzystwo jest zadowolony ze swojego życia i nie zamierza udawać, że jest inaczej. Jeżeli komuś się to nie podoba, to droga wolna, autor spokojnie sobie poradzi bez niepotrzebnego balastu.











Komentarze (0)