Tekst piosenki
House of fire
House of fire
Yeah!
Let’s build a house of fire, baby
Not one of wood or stone
Walk through my door of desire, baby
Come on in and make it your home
Don’t need a window to watch you, baby
Don’t need no roof overhead
Don’t need no key to unlock ya, baby
I’ll use my lovin’ instead
I won’t tire
Take me higher
Building a house of fire, baby
Buildin’ it with our love
We are buildin’ a house of fire every time we touch
House of fire
House of fire
We ain’t gotta pay rent now, baby
No landlord to throw us out
I want to play in your garden, baby
When you want it give me a shout
I won’t tire
Take me higher
Building a house of fire, baby
Buildin’ it with our love
We are buildin’ a house of fire every time we touch
We are building this house together, baby
Standing on solid ground
We are building a house of fire that you can’t tear down
Brick by brick the flames get higher
Build it strong with our desire
Building a house of fire, baby
Building it with our love
We are building a house of fire every time we touch
We are building this house together, baby
Standing on solid ground
We are building a house of fire that you can’t tear down
Building a house of fire, baby
Building it with our love
We are building a house of fire every time we touch
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„House Of Fire” to kawałek o miłości i porządaniu. Cooper rysuje tutaj wizję związku zbudowanego na wzajemnym zaufaniu, przywiązaniu i rzecz jasna – namiętności. To ta ostatnia część gra tutaj pierwsze skrzypce, bo w końcu wiadomo, że autor „Feed My Frankenstein” ma naprawdę solidny apetyt na seksualne przygody i nie wstydzi się o tym mówić głośno. Zwraca się więc w tym utworze do kobiety, z którą chce oddać się miłosnym igraszkom. Czuje się zakochany i nie może doczekać momentu, w którym wreszcie będzie miał okazję skonsumować swoje uczucia.
Dla niego seks jest nieodzowną częścią miłości i to właśnie dzięki niemu tworzy się między dwojgiem ludzi ta niesamowita, niemożliwa do opisania więź, zdolna pokonać wszystko, co złe. Alice porównuje tutaj to uczucie do domu, stworzonego z ognia. Kamień i drewno nie są w stanie zbudować czegoś tak trwałego i silnego, jak ten przerażający żywioł. To, co jest między wokalistą a jego partnerką starczy, by wybudować konstrukcję nie dość, że trwałą, to jeszcze zdolną ochronić przed wszystkimi problemami, jakie niesie za sobą życie.
Ogniste aluzje oczywiście też tyczą się tego, jak gorąco potrafi się robić, gdy autor wkroczy do akcji i wypuści swojego seksualnego potwora, ale w „House Of Fire” nie chodzi tylko o radosne oddawanie się erotycznym podbojom. To prawda, że libido gra tu wielką rolę, ale jest tylko wspomagaczem czegoś znacznie większego, miłości zdolnej przetrwać każdą nawałnicę i każde nieszczęście.











Komentarze (0)