Tekst piosenki
When I get home from work
I wanna wrap myself around you
I wanna take you and squeeze you
Til the passion starts to rise
I wanna take you to heaven
That would make my day complete
But you and me ain’t no movie stars
What we are is what we are
We share a bed
Some lovin’
And TV, yeah
And that’s enough for a workin’ man
What I am is what I am
And I tell you, babe
Well that’s enough for me
Sometimes when you’re asleep
And I’m just starin’ at the ceiling
I wanna reach out and touch you
But you just go on dreamin’
If I could take you to heaven
That would make my day complete
But you and me ain’t no movie stars
What we are is what we are
We share a bed
Some lovin’
And TV, yeah
That’s enough for a workin’ man
What I am is what I am
And I tell you, sweetheart
That’s just enough for me
You and me ain’t no super stars
What we are is what we are
We share a bed
Some popcorn
And TV, yeah
And that’s enough for a workin’ man
What I am is what I am
And I tell you, babe
You’re just enough for me
When I get home from work
I wanna wrap myself around you
I like to hold you squeeze you
Til the passion starts to rise
I wanna take you to heaven
That would make my day complete
You and me ain’t no movie stars
What we are is what we are
We share a bed
Of lovin’
And TV, yeah
And that’s enough for a workin’ man
What I am well that’s what I am
I tell you, baby
That’s just enough for me
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Cooper w tym utworze odchodzi trochę od wizerunku mrocznego, seksualnego szaleńca, tworząc kawałek, który można uznać za miłosne wyznanie normalnego, pracującego mężczyzny. Nie ma tutaj żadnych wymuskanych i poetyckich wstawek, a zamiast tego widzimy prostą, bezpośrednią wdzięczność, odczuwaną dzięki temu, że jest przy nas ktoś, kogo kochamy.
Autor opisuje tutaj zwyczajne, przyziemne przyjemności, jakie dzieli ze swoją ukochaną, ujmując esencję miłości w najbardziej pospolite czynności, podnosząc je do rangi czegoś wyjątkowego. Mężczyzna, w którego wciela się Alice przyznaje więc, że cieszy go wspólny seks, wspólne łóżko i po prostu wspólne, szare i zwyczajne życie.
Wbrew pozorom nie potrzeba wcale niczego więcej, by wyznać komuś swe uczucia. To właśnie dzielenie ze sobą codzienności, dopuszczanie drugiego człowieka do swojego wnętrza i stawanie się przez to wręcz jednym organizmem jest definicją miłości. Nie potrzeba żadnych fajerwerków, romantycznych uniesień, by kogoś kochać. Wystarczy być i tworzyć tę niesamowitą, wyjątkową więź, a szczęście przyjdzie po prostu samo.











Komentarze (0)