
Tekst piosenki
[Verse 1]
All I can ever be to you
Is a darkness that we knew
And this regret I’ve got accustomed to
Once it was so right
When we were at our height
Waiting for you in the hotel at night
I knew I hadn’t met my match
But every moment we could snatch
I don’t know why I got so attached
It’s my responsibility
And you don’t owe nothing to me
But to walk away I have no capacity
[Chorus]
He walks away
The sun goes down
He takes the day but I’m grown
And in your way, in this blue shade
My tears dry on their own
[Verse 2]
I don’t understand
Why do I stress the man
When there’s so many bigger things at hand
We could a never had it all
We had to hit a wall
So this is inevitable withdrawal
Even if I stop wanting you
A perspective pushes through
I’ll be some next man’s other woman soon
[Bridge]
I can not play myself again
I should just be my own best friend
Not fuck myself in the head with stupid men
[Chorus]
[Bridge]
So we are history
Your shadow covers me
The sky above ablaze
That only lovers see
[Chorus]
[Verse 3]
I wish I could say no regrets
And no emotional debts
Cause as we kiss goodbye the sun sets
So we are history
The shadow covers me
The sky above ablaze that lonley lovers see
[Chorus]
[Chorus][x2]
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
W tekście tego utworu Amy opowiada o tym, jak rozpadający się związek na nią wpłynął, jak wyciskał z niej łzy i sprawiał, że czuła się przytłoczona i pogrążona w nieustannym smutku. Najprawdopodobniej artystka mówi tutaj o swoim związku z, okrytym złą sławą, Blakiem Filder-Civilem, który dla Amy właśnie zostawił swoją dziewczynę, do której później znów wrócił. W tej piosence Winehouse daje wyraz swojemu żalowi i złości.
Opowiada o tym, że doskonale wiedziała, że nie powinna się przywiązywać, czuła, że miłość się nie spełni, chciała zachować bufor bezpieczeństwa. Jak jednak powszechnie wiadomo – nie tak łatwo zapanować nad uczuciem. Piękne chwile, w których miała u boku swojego ukochanego, szybko zamieniły się w smutek i zgryzotę po jego odejściu.

Znajdujemy tutaj opowieść, która jest doskonale znana wszystkim tym, którzy w swoim życiu mieli złamane serce (czyli prawie wszyscy), cierpieli po utracie miłości. A jednocześnie byli świadomi własnej krótkowzroczności i braku logiki. Zdarzają się sytuacje, o których doskonale wiemy, że nie wyjdą nam na dobre. Mimo wszystko jednak brniemy w toksyczną, skazaną na porażkę relację bo chcemy dać szansę uczuciu. Może tym razem się uda, myślimy. I nawet kiedy już wiemy, że nie – nie potrafimy znaleźć w sobie tyle siły żeby odejść.
Amy także zdaje sobie sprawę z bezsensowność tego związku. Wie, że nigdy nie będzie miała Blake’a tylko dla siebie, że nie może na nim polegać, liczyć na jego wsparcie. Próbuje wytłumaczyć sama sobie, że powinna się ze sobą zaprzyjaźnić i być dla siebie dobrą zamiast nieustannie torturować się myślami o facecie, który tak źle ją traktuje, który nigdy nie da jej poczucia bezpieczeństwa, poczucia bycia kochaną i ważną.















Komentarze (0)