
Tekst piosenki
Patrzę jak miesza się
to czego nie ma i to co jest
A potem kiedy mówię wprost
milczysz i odwracasz wzrok
Tysiąc wypitych razem kaw
głupi myślałem, że cię znam
W rzucaniu kamieniami słów
znowu przegrywam trzy do dwóch
Chociaż jak syreny
budzą mnie o tobie sny
Jedno wiem na pewno
nie chciałbym bez Ciebie
Niedogaszony pożar się tli
patrzę i unoszę brwi
Za karę cisza, karą krzyk
chciałem raz wygrać – pozwól mi
Każesz cofnąć się o metr
i nie wiem jak powiedzieć „nie”
Więc gryzę wargę, burzę krew
trzaskasz drzwiami a ja klnę
Chociaż jak syreny
budzą mnie o tobie sny
Jedno wiem na pewno
nie chciałbym bez Ciebie żyć
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Piosenka miłosna, w której Rojek wyznaje swoje uczucia i przywiązanie, najpewniej swojej partnerce. Mówi wprost o tym co ich łączy, ale też o tym, co ich dzieli. W poetycki sposób opowiada o kłótniach i awanturach, które przecież pojawiają się w każdym związku. Ich ostre wymiany zdań nazywa rzucaniem kamieniami. W tych, jego ukochana, znowu wygrywa.
Czas spędzony wspólnie Rojek odmierza wypitymi kawami. Było ich tak wiele, tak wiele ich łączy – sądził, że tak dobrze się znają. Okazuje się jednak, że w jego ukochanej wciąż są wielkie, nieodkryte przez niego tajemnice. I choć czasami odkrywanie ich jest bardzo trudne, to on nie wyobraża sobie życia bez kobiety.
Tytułowe syreny to określenie na sny Rojka – tak intensywne i mocne, że aż przerywają jego nocny wypoczynek. I może czasami wolałby się wyspać zamiast kolejny raz rozmyślać o ukochanej, to jedno jest pewne – bez niej jego życie straciłoby sen. Dalej przed nimi normalne życie – kolejne kłótnie, trzaskanie drzwiami, wyzwiska. Ale ponad wszystkim uczucie.















Komentarze (0)