
Tekst piosenki
Nie lubię kobiet
Które pachną mydłem
Ich trumny są czyste
A ich serca są zimne
Tych kobiet nogi
Nigdy się nie rozkładają
Tych kobiet ręce
Zastygłe czekają
Nie lubię kobiet
Które pachną mydłem
Ich sumienia są czyste
A ich nogi są zimne
Tych kobiet trumny są jasne
Najchętniej w kolorze écru
Bo jasne kolory
Powiększają optycznie
Nie lubię mężczyzn
Którzy pachną mydliną
Uczciwiej od mydliny
Jest pachnieć szczyną
Ich buty są tanie
A pieniądze są drogie
A kto jest kim
I tak się nie dowiesz
Nie lubię mężczyzn
Którzy pachną mydliną
Być może ich ręce
Wcześniej pachniały padliną
Nie lubię
Nie lubię
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
Tekst piosenki, jak sugeruje już sam tytuł, jest opowieścią o niechęci narratora do ludzkiego gatunku. Wymienia tu kolejno rodzaje ludzi, których nie lubi, których nie potrafi zaakceptować. Nie podoba mu się fałsz świata, hipokryzja jednostek, które budują swoje życie na nieszczerości i fałszu. Mówi o pachnących mydłem kobietach, które są zimne i oschłe. O kobietach, które „nigdy nie rozkładają nóg”. Ich niechęć do seksu i innych ludzkich zachowań jest dla niego przykładem tego, czego najbardziej w ludziach nienawidzi.
A nienawidzi najpewniej fałszu i obłudy. Wszyscy bowiem jesteśmy ludźmi, nasze potrzeby są naturalne i nie ma w nich nic złego. Mydło, którego zapach tak go drażni, może być symbolem próby zmycia z siebie człowieczeństwa czy zakrycia, zaduszenia w sobie zapachu prawdy. Prawdy o tym, że wszyscy jesteśmy ludźmi.
Czystość, zapach mydlin i jasne kolory stają się tutaj synonimem nieprawdy i zakłamania gatunku ludzkiego. Tak kobiety, jak i mężczyźni, którzy swój naturalny zapach ukrywają pod sztucznością, są dla niego nic nie warci. Nie ma do nich szacunku, sympatii. Bo on chce prawdy, ubóstwa, perwersji – chce człowieczeństwa w całej jego surowości i bezwstydzie.











Komentarze (0)