
Tekst piosenki
[Verse 1]:
The older I am, the wiser I’m not
And I felt ashamed of how angry I got
I know I was not getting my message across
I know you can’t stand it when that’s how I talk
When I summon a duel or when I brandish a thought
I was wrong to turn honesty against you
And sure, some of them could use a good talk
[Chorus 1]:
But babe, don’t tell all our friends about me
Please, baby, don’t tell our friends about me
[Verse 2]:
I could sleep on the couch if you want me to
Or I can be a good dog and just sit with you
Do whatever it is that you ask me to do
'Til you forgive me and I forgive you
Yeah, I know you got the beating but I caught a feeling
Frankly, I don’t know what else I can confess to you
Lovers may quarrel and spar sometimes
[Chorus 1]
[Interlude]:
I know I fucked up
I know I fucked up
I know I fucked up
I know I fucked up
I know I fucked up
I know I fucked up
I know I fucked up
I know I fucked up
But please, baby, don’t tell all our friends about me
[Verse 3]:
You said you just needed some time to adjust
It’s been 48 hours and 3 weeks and 2 months
Hummingbirds hum and worker bees buzz
You put too much confidence in the people you trust
All the enemies and friends, they’ll all tend to judge
And I’ll write songs that’ll help me deal with issues
And sure, some people may hear too much
[Chorus 2]:
But babe, they don’t tell all our friends about us
You know it makes them talk too much
So please, baby, don’t tell our friends about me
(All your friends aren’t my friends anymore)
Please, baby, don’t tell our friends about me
[Outro]:
Yes, I know I fucked up
I know I fucked up
I know I fucked up
I know I fucked up
I know I fucked up
I know I fucked up
I know I fucked up
I know I fucked up
But please, baby, don’t tell all our friends about me
Tłumaczenie piosenki
Analiza piosenki
„Don’t Tell Our Friends About Me” przedstawia nam miłosne rozterki w bardzo „współczesnym” świetle. Mills pokazuje nam tutaj jak bardzo poczucie wstydu potrafi nas czasem popchnąć do płaszczenia się, by tylko zachować twarz. Autor wciela się w mężczyznę, który w swoim związku wyrządził dużo złego. Teraz jednak zaczynają go dręczyć z tego tytułu wyrzuty sumienia. Do tego boi się, że jego partnerka będzie rozgadywać ich wspólnym znajomym o jego wybrykach, przez co będzie czuł się rzecz jasna nad wyraz niekomfortowo.
Widzimy tutaj całkiem zabawną sytuację – Blake śpiewa w taki sposób, że ciężko jest nam dokładnie osądzić, czy głównym motorem bohatera jest poczucie winy za bycie gnojkiem, czy chęć zachowania godności w oczach jego przyjaciół. Możliwe, że cała jego skrucha i obietnica poprawy jest po prostu wyrazem strachu przed publicznym ośmieszeniem. Nie po to starał się przecież kreować swój wizerunek wśród znajomych, by teraz mieli dowiedzieć się jakim to potrafi być potworem przy bliższej relacji.
Cóż, może i wygląda to jak bolączki niedojrzałego frustrata, ale jednak trzeba przyznać, że coś w tym jest. Nikt nie lubi być obiektem plotek i wszyscy w jakiś sposób staramy się zachowywać twarz, nie pokazując innym naszych niedociągnięć. Strach przed zbłaźnieniem może być naprawdę silną motywacją, więc cóż – gdybyśmy byli na miejscu wokalisty, kto wie jak byśmy się sami zachowali.











Komentarze (0)