Tekst dodał/a:
Autor tekstu
Tłumaczenie:
Autor tłumaczenia
Interpretacja:
Autor interpretacji Autor interpretacji

Tekst piosenki

Wciąż mam wrażenie że znam złą stronę internetu
Ludzi ze złej strony to te stare ziomeczki
Dawno pozaręczane ich żony brzuchy niosą
Ja wciąż nie mam nic poza muzyką i tobą
Wykorzystałem setki okazji by być na dnie
Skały przyciskają bardziej niż się spodziewałem
Nie stłumi to mojej wiary gram bo wierze dalej
Gdy pyta ojciec mnie co będzie jutro niepotrafie
Mu odpowiedzieć ładnie tak jakby chciał usłyszeć
że chce skończyć studia i założyć rodzinę
Zbaczałem na złą drogę z presji nie z braku pieniędzy
Hajs to żaden problem jeśli potrafisz go skręcić
Moje życie ma drugie dno nie kończy się na mule
Jeśli już wpadłeś to nie wyfruniesz
Policja nie jest tym na co liczę gdy przyjdzie krzywda
Dlatego kręcę dwa zamki w drzwiach gdy zasypiam…

Przez całe życie palę mosty jestem piromanem
Bawię się zapałkami nie musze nic dla nich znaczyć
Na niebie znaki mówią mi że to już czas
Deszcz spadających gwiazd bo majk znów mi w ręcę wpadł
Jestem pewniakiem wyklęty przez pustych ludzi
Mam nasrane na podwórku bo nasrały mi te bulki
Rzuć sztuki na wagę zobaczysz ile prawdy sprzedaje ci twój ziomek
Gdy przynosi pięć z wagi
Blokowiskowe zasady chuja warte
Gdy słyszę o braciach okradających się nawzajem
Mam zupełnie inny pogląd na to
Traktuj tak jak chcesz sam by ciebie traktowano
Zmieniła się ma wartość bo dostrzegam więcej
To czego nie akceptowałem wczoraj
Dzisiaj wierzę świat się zmienia ja też nie chcę stać w miejscu
Kocham życie osób trzecich słuchać nie ma sensu rozumiesz?

Mówi się że wybrańcy Boga mają ciężkie życie
Ja miałem rysowane chuje w przepięknym zeszycie
Miałem wszystko lecz nie mogłem mieć przyjaźni
Oni pierdolą że chciałem im za to płacić?
Tyle razy ile robiono mi ferment
Nie mogłem zrozumieć dlaczego muszę znów być sam jeden
Bóg nie kocha równo zrozumiałem to dość wcześnie
Nie dał mi przyjaźni dał mi kasetę i CD
Ubrany za hajs starych, banan z dobrego domu
Nie miałem ziomków bo miałem świeżę Air Force’y
Zawsze twierdzili że zbyt mocno się wożę ale
To nie ja gonie proszek i się z tym obnoszę ziomek
Więc nie mów mi co złe co dobre sam pomóż sobie
Pastwie swoje owce na prywatnej zagrodzie
Co znaczy że nie wejdzie tutaj żaden obcy
Mój świat, moje klocki ty sobie swoje rozkmiń

Komentarze (0)